Jak trzeba czyli
dyrektor sportowy bez osiągnięć, trener brzeczyszczykiewicz bez osiągnięć i na koniec wisienka na torcie zawodnicy o innej charakterystyce niż od nich oczekiwano i na to wszystko creme de la creme czyli prosiaczek w studiu telewizyjnym pytany czy maja jakiś plan awaryjny na wypadek jeśli Wisła spadnie, biedaczek twierdził że, nie ma takiej możliwości. Jak się okazało spadliśmy z hukiem. Więc może nie intelektualnie ale niewiem jak to nazwać ? Horyzontalnie jest mocno ograniczonym człowiekiem, którego ego wyjebalo w kosmos. Konkludując jesteśmy w dupie bo on Wisły nie odda , prędzej ja zarżnie.