Wyświetl pojedynczy post
MaLk
Socios Wisła Kraków
 
Od: 08.2016

Online

Ignoruj użytkownika Pomoc
#123
Stary 23.12.2023, 20:36
FraMat napisał(a):Wyświetl post
Ok, wycofuję się z tej Europy.
Szacun za to, że potrafiłeś się z czegoś wycofać, to na tym forum coś rzadko spotykanego

Resztę tłumaczeń pomijam, wolę zachować w głowie obraz kogoś, kto jednak potrafi przyznać się do błędu.

Wesołych Świąt!

Markus napisał(a):
Uparcie nie widzisz, albo nie chcesz zobaczyć, że piłkarz, któremu grozi bezrobocie w Hiszpanii (...) zwykle będzie prezentował sobą znacznie więcej niż pierwszoligowy Polak, Czech, Słowak itd. (wyjąwszy Niemcy, Francję czy Włochy), któremu również mogłoby grozić bezrobocie.
Nigdy nie twierdziłem inaczej. Ale też, jak wskazałem, będzie też oczekiwał więcej kasy niż Polak, Czech lub Słowak, któremu może grozić bezrobocie choćby wyłącznie ze względu na poziom życia i zarobków w "normalnej" pracy u siebie (a jednocześnie mniej niż Niemiec czy Francuz, z tych samych powodów), zwłaszcza biorąc pod uwagę miejsce gdzie potencjalnie ląduje i poziom sportowy.

Nie ma więc takiego prostego przełożenia, że Hiszpanie są i tańsi, i lepsi od Polaków. Tak, przeciętnie są lepiej wyszkoleni technicznie i taktycznie od swoich odpowiedników z kraju, to oczywiste. Nie, przeciętnie nie są tańsi od swoich odpowiedników w kraju, tylko wprost przeciwnie drożsi. Już kiedyś o tym była mowa, jakieś 80% Polaków w I lidze zarabia mniej niż nasi Hiszpanie dostawali na starcie. W czym nie ma niczego złego, za jakość się płaci.

Ale zawsze jest pytanie czy w danym przypadku to się opłaca, tj. czy nie lepiej kupić tańszego polskiego odpowiednika (jeśli realnie nie masz kasy na tego droższego i zatrudniasz go na kredyt lecąc na długach - wiadomo do czego piję) albo czy nie lepiej kupić tego trochę droższego od polskiego odpowiednika Polaka za tę samą, czyli dużą kasę (jeśli faktycznie stać Cię na takie płace). I nie, wbrew głoszonym teoriom, nie ma też takiego przełożenia, że zawsze Hiszpan będzie lepszy. To się wybiera zawsze oceniając konkretne przypadki, bo nawet w dzisiejszej Wiśle nie każdy Hiszpan potrafi wygrać rywalizację z Polakiem (vide obrona), w poprzednich sezonach też zdarzali się tacy, którzy nie odpalali, bo czasem liczy się nie tylko technika i taktyka, ale i inne aspekty tego rzemiosła (charyzma, siła fizyczna, doświadczenie, znajomość ligi, ambicja czy... nadzieja na zarobek). I to wszystko powinno się brać pod uwagę zamiast uparcie kierować się paszportem samym w sobie. I jeśli po takim teście okaże się, że bardziej opłacalny dla klubu w konkretnych uwarunkowaniach jest konkretny Garcia zamiast konkretnego Nowaka, to luz, nikt nie będzie miał z tym problemu.

O ile nie będzie to taka decyzja, jak kiedyś na tłiterze wyprodukował się Królewski, który OIDP przedstawił transfer Hugiego w ten sposób, że wszyscy poprzedni Izraelczycy się w Wiśle sprawdzili. Okazało się po fakcie, że sama narodowość nie daje gwarancji niczego.
Odpowiedz cytując