Wyświetl pojedynczy post
wolfy
Senior Member
 
Od: 01.2005
Skąd: Z Krainy Deszczowców...

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#113
Stary 23.12.2023, 11:38
MaLk napisał(a):Wyświetl post
Nieśmiało zauważam, że Fernandez przychodził do nas jako do bogatego klubu ekstraklasowego, a lepiej płatna fucha, jaką zdobył, polega tylko i wyłącznie na tym, że jest lepiej płatna, bo sportowo jest to to samo miejsce - zaplecze polskiej ligi. Czyli znowu kręcimy się wokół pieniędzy, nie awansu sportowego. Junca został u nas, w niższje lidze, bo lepiej płacimy, czyli znowu - pieniądze, nie sport.

Moltenis odszedł w... kontrowersyjnych warunkach i, jeśli wierzyć ówczesnym tłumaczeniom - nie zrobił tego dlatego, że dostał lepszą kasę czy się lepiej wypromował, tylko agent na siłę szukał mu miejsca gdzie indziej z powodów rodzinnych. Tutaj nie wyciągałbym więc wniosków co do tego, na jakich warunkach tam gra (oczywiście dopuszczam też wersję, że nas wydymał, ale to inna sprawa).

Dalej sam napisałeś, że chłopaki wracają na ten sam poziom, czyli zero wizji promocji sportowej.

Zostaje właściwie tylko Mula. Nota bene jego przejście od nas do Grecji transfermarkt potraktował jako... obniżkę wartości. Ale faktycznie odszedł do lepszej ligi i lepszego klubu

Pytanie zatem czy naprawdę można zakładać, że oni tutaj przychodzą dla promocji, ale nie takiej promocji, że przyjdę zarobić dobre pieniądze, a przy okazji może ktoś mnie zauważy, tylko takiej, o której pisał FraMat, czyli przyjdę odpuszczając(!) kasę licząc na to, że się wypromuję i dzięki temu lepiej zarobię gdzieś indziej?

Bo to taką wizję uznaję za oderwaną od rzeczywistości.

W to, że wielu z nich wierzy, że może przy okazji uda im się zaistnieć, jak najbardziej wierzę i ja. Ale nie wierzę w to, żeby w imię tego odpuszczali nam jakieś zauważalne kwoty.


W pierwszej kolejności to my jesteśmy klubem, który płaci dużo lepiej niż kluby hiszpańskiego zaplecza. Dlatego w ogóle są w stanie na nas spojrzeć.
Bądźmy poważni... Oczywiście że chodzi tylko o pieniądze. Raz, że większe u nas, ale też gra u nas otwiera szanse na kontrakt np. w Ekstraklasie, albo drugiej Bundeslidze. Taki Carbo może się spokojnie znaleźć w orbicie zainteresowań połowy klubów grających szczebel wyżej. Awans sportowy i finansowy.

Tak jak napisałem - dla nich Polska to wielka szansa. I ja to widzę po nich na boisku, im naprawdę bardzo zależy (czasem nawet za bardzo co rodzi kłopoty) i bynajmniej nie dlatego bo kochają Wisłę. Taki Villar czy Baena zasuwają od jednego pola karnego do drugiego, nie odstawiają nogi, czasem przez to głupio faulują. Carbo wkłada kilka razy na mecz nogę przed piłkę pod faul.

Widziałem wielu wyrobników i olewaczy w Wiśle (w tym wielu rodaków), Ci tutaj walczą o siebie.
Ostatnio edytowane przez wolfy : 23.12.2023 o godz. 18:51.
Już za cztery lata,
Już za cztery lata,
Może będzie Ekstraklasa!
Odpowiedz cytując