FraMat napisał(a):

Owszem, przychodzą za pewnie nieznacznie lepszą kasę i za możliwość grania w piłkę a nie pilnowania leżaków na plaży czy przekładania towarów na półkach sklepowych.
(...)
Pisząc o "zaistnieniu" nie miałem na myśli robienie oszałamiającej kariery, ale zwykłe odnalezienie się w tym, co lubią robić najbardziej.
|
Widzę, że już zapomniałeś o czym pisałeś i z czym polemizowałem, więc Ci przypomnę:
Hiszpanie za to na hasło "Wisła Kraków - drugi poziom rozgrywkowy, biedna Polska, ale za to okienko na Europę" od razu schodzą z finansowych oczekiwań
