Markus napisał(a):

Ale widzisz, jest wiele osób, także tu na forum, które niczym dogmat zakodowało sobie, że Hiszpanie są i musieli być najdrożsi, a ich menedżerowie skasowali na pewno znacznie więcej, niż takie znane polskie nazwiska jak Młyński czy Żyro i ich agenci (o Sapale czy Urydze już nie piszę) - i za cholerę nawet nie dopuszczają myśli, że rzeczywistość może wyglądać zupełnie inaczej.
|
No, Sapała, Żyro, Młyński i Uryga na pewno tani nie są. Młyński i Uryga zostali podpisani jeszcze w Ekstraklasie, kiedy było na bogato. Podobnie Łasicki. Dlatego teraz celujemy głównie w młodych Polaków z kartą na ręku typu Gogół, Talar, Olejarka, Sobczak też pewnie majątku nie zarabia.
Wielokrotnie wprost Królewski i Kiko mówili że tak, Hiszpanie są tańsi i tak, ma to znaczenie. W wywiadzie Ćwiąkały Królewski zresztą mówi wprost że Hiszpanie to jest dobry kierunek a Kiko jest de best, więc raczej nic się nie zmieni. Tutaj
Królewski powiedział że jeśli chodzi o Iberyjczyków "there's no limit", jak by się trafiło czterech kozaków jako okazja to bierze z miejsca. Zresztą, i tak ma nie być znaczących zmian w składzie (chyba że na stole wyląduje atrakcyjna finansowo oferta), co uważam za bardzo rozsądne.
Tak więc - aktualnie dyskusja jest czysto akademicka, bo skład ma zostać bez zmian, nikogo z grających piłkarzy nie chcą wypychać z klubu a kadrę mają szeroką. Ew. odejścia będą się wiązały albo z chojną ofertą, albo pozbyciem się wysokich kontraktów typu Fazlagić, Colley, Niewiadomski etc.
Całe to sranie się kto jest lepszy jest więc tylko sztuką dla sztuki. Poza tym - to Hiszpanie są lepsi.