Markus napisał(a):

(...)
Teraz Raton: mnie też rozczarował. Miał złe momenty i błędy. Ale Biegański i Broda, gdy go jeszcze nie było w Krakowie, mieli ich jeszcze więcej.
Wisła potrzebowała bramkarza, który lepiej od nich gra nogami. I Raton gra lepiej.
Potrzebowała bramkarza, który umie też grać na przedpolu. Tu też Raton wypada lepiej.
Potrzebowała bramkarza, który lepiej od Biegańskiego zachowuje się przy rzutach karnych. I Raton to robi.
Potrzebowała bramkarza, który nie panikuje w sytuacjach sam na sam, tylko potrafi je bronić. Raton pokazał, że to spełnia.
Tutaj wszystkim naszym bramkarzom mocno zaszkodziła współpraca z Łaciakiem, to jest bezdyskusyjne. Ratonowi również. Nie można pisać, że przy innym trenerze bramkarzy popełniłby równie wiele błędów.
A dlaczego w ogóle został wybrany? Podejrzewam, że Kiko widział te mecze, w których w Hiszpanii bronił i wbrew opiniom niektórych osób z naszego forum, nie wypadał w nich bardzo źle, a na pewno znacznie lepiej, niż w adekwatnych sytuacjach prezentowali się w Polsce Biegański i Broda. 30 lat na karku to nie jest bardzo zaawansowany wiek jak na bramkarza, nie sprawia on, że golkiper nagle robi się nieprzydatny.
Tutaj absolutnie priorytetem powinno być zatrudnienie porządnego trenera bramkarzy, bo bez tego nawet Costę byśmy zniszczyli.
|
Ponieważ Raton sprokurował gola w Niecieczy więc ostatnie dwa mecze grał Broda.
Mecze specjalnie trudne nie były, ilość złych zagrań Brody była niewielka.