Fajnie o tym Junce piszesz, jakby jakimś Bogiem był i ciągle miał kontuzje. Gościu ma 30 lat i mimo CV, które robi wrażenie, szczególnie jak na I polską ligę, to po paru dobrych meczach odbił się od tej ligi

Gościu nadaje się na szrot, zarówno ze swoją kontuzją jak i swoimi występami z tego i końcówki tamtego sezonu.
Albo daje radę albo nie. I nieważne czy wina Sobola, kontuzji itp. Na ten moment jest po prostu cienki ale oczywiście można robić fikołki intelektualne, że przez Sobola ci co byli na najwyższym poziomie, najwięcej stracili, spadli najbardziej z formą, do tego kontuzja go zmarnowała. Powtarzam, chłop zagrał kilka meczów super, pewnie więcej już zagrał do dupy, i to definiuje jego wartość, a nie to, że kiedyś zagrał dobrze więc niech tu sobie siedzi to może jeszcze kiedyś będzie dobry.
Junca jest cienki i przegrał walkę o pierwszy skład z Szotem, co już samo za siebie mówi.
U Ciebie ten kult wszystkiego co hiszpańskie jest naprawdę niepokojący. Klapki na oczy i jazda, bo Hiszpania lepszy kraj piłkarsko, ich 3-4 czy może 5 liga to poziom naszej I ligi więc nie ma mowy żeby coś złego powiedzieć na jakiegoś Hiszpana.
Junca cienki, Eneko cieniutki, Raton w porównaniu do Brody szału nie robi. 3 transfery w obronie i wszyscy do wyjebania. I tyle.
Albo ktoś jest lepszy i się przyda, albo się sprawdził i zostaje, albo nie jest połamańcem i niech gra. A czekanie w klubie w którym nikt i nic się nie rozwija, aż rozwinie się czy wróci do formy Junca, Raton, Eneko i inni to trochę głupota. Nie nadają się teraz, to się nie będą nadawać tak jak Młyński czy inni, w dalszym ciągu.
Kończę bo już mi się nie chce tłumaczyć, że ten zachwyt nad Hiszpanami jest przesadzony i może okazać się złudny w dłuższej perspektywie, tym bardziej jak się da wolną rękę Kiko, zero jakiegoś nadzoru, bo on się zna więc niech sobie ściąga tu szrot z Hiszpanii czy do rezerw jakichś kolesiów menedżerów.