Jaroo1 napisał(a):

|
Ale jak już poszukaliśmy ludzi jakościowych jak Uryga czy nawet Jaroch, to jak widać się obronili co do hierarchii w zespole, względem Hiszpanów.
|
Wskaż tego Hiszpana, z którym rywalizuje o miejsce w składzie na prawej obronie Jaroch. Albo tego Hiszpana, z którym po prawej stronie środka obrony rywalizuje Uryga.
Teraz Raton: mnie też rozczarował. Miał złe momenty i błędy. Ale Biegański i Broda, gdy go jeszcze nie było w Krakowie, mieli ich jeszcze więcej.
Wisła potrzebowała bramkarza, który lepiej od nich gra nogami. I Raton gra lepiej.
Potrzebowała bramkarza, który umie też grać na przedpolu. Tu też Raton wypada lepiej.
Potrzebowała bramkarza, który lepiej od Biegańskiego zachowuje się przy rzutach karnych. I Raton to robi.
Potrzebowała bramkarza, który nie panikuje w sytuacjach sam na sam, tylko potrafi je bronić. Raton pokazał, że to spełnia.
Tutaj wszystkim naszym bramkarzom mocno zaszkodziła współpraca z Łaciakiem, to jest bezdyskusyjne. Ratonowi również. Nie można pisać, że przy innym trenerze bramkarzy popełniłby równie wiele błędów.
A dlaczego w ogóle został wybrany? Podejrzewam, że Kiko widział te mecze, w których w Hiszpanii bronił i wbrew opiniom niektórych osób z naszego forum, nie wypadał w nich bardzo źle, a na pewno znacznie lepiej, niż w adekwatnych sytuacjach prezentowali się w Polsce Biegański i Broda. 30 lat na karku to nie jest bardzo zaawansowany wiek jak na bramkarza, nie sprawia on, że golkiper nagle robi się nieprzydatny.
Tutaj absolutnie priorytetem powinno być zatrudnienie porządnego trenera bramkarzy, bo bez tego nawet Costę byśmy zniszczyli.