Wyświetl pojedynczy post
Markus
Senior Member
 
 
Od: 11.2002
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#93047
Stary 21.12.2023, 15:15
Jaroo1 napisał(a):Wyświetl post
Fałszem jest to, że udajesz, że Sobol wpływał źle na Hiszpanów a przymykasz oko, że źle też wpływał na Polaków.
Udaję, że Sobol źle wpływał na naszych Hiszpanów, czy piszę o tym wprost, dobitnie i wielokrotnie?

Przymykam oko, że wpływał źle również na pozostałych zawodników czy piszę o tym wprost, dobitnie i wielokrotnie?

Uśmiałem się.

Należy jednak rozróżnić, kto ile potrafił i kto przez to tracił najwięcej: Hiszpanie czy Polacy. Jaroch, Szot, Sobczak, Łasicki, Basha, Colley nigdy nie grali dużo lepiej niż to, co prezentują obecnie. Natomiast Hiszpanie w większości tak, zaraz po przyjściu do Wisły, kiedy jeszcze nie mieli okazji długo trenować pod okiem Sobolewskiego czy w innych klubach, na co dobrym przykładem Goku.

Hiszpański obrońca Tachi przez całą wiosnę grał znacznie lepiej na swojej nie nominalnej pozycji niż w jakimkolwiek meczu Colley czy czasem Łasicki na swojej nominalnej w obronie, co już pokazuje, jak Twoja teza o słabości hiszpańskich obrońców fałszuje rzeczywistość i pokazuje jednocześnie to, o czym piszę: kto na trenowaniu Sobolewskiego tracił najbardziej i przy okazji dlaczego.

Będziesz teraz bronił tezy, że u Sobolewskiego na grę na środku obrony bardziej zasługiwał potykający się wtedy o własne nogi Szwed i Łasicki, niż właśnie Tachi i że było to fair czy mądre, bo Hiszpan rzekomo był bardziej "zjebany"? Naprawdę?

Junka przez większą część rundy wiosennej też pokazywał, że jest dobrym obrońcą, którego żaden inny polski zawodnik nie potrafił wygryźć z pierwszego składu, a nie kimś, kto się "do niczego nie nadaje" jak teraz o nim piszesz. Teraz to wymazujemy i zapadamy na amnezję? Z kim wówczas przegrywał rywalizację i kto mógł grać za niego bez uszczerbku dla postawy Wisły? Widzieliśmy jak to wyglądało, gdy zamiast niego na lewej obronie z Ruchem zagrał Szot. Jesteś lekarzem, który wystawia świadectwo zdrowia i może stwierdzić, czy ktoś już nigdy nie będzie mógł grać w piłkę na sensownym poziomie?

Teraz wątek rywalizacji w ofensywie. Otóż nie dostrzegasz, że Wisła dlatego ściąga tam głównie Hiszpanów, bo są lepszą opcją, a pewnie nawet i tańszą, niż byłaby większość innych polskich zawodników, których moglibyśmy zakontraktować. I potrafią od nich znacznie więcej. Tanich Polaków, którzy mogliby skutecznie z nimi rywalizować po prostu nie ma dostępnych. Mimo to Kiko próbował kogoś sprowadzić i stąd mamy Olejarkę czy właśnie Sobczaka, którzy rywalizację o miejsce w podstawowym składzie zdecydowanie przegrali. Zarówno u Sobolewskiego jak i nawet teraz u Jopa.

To świadomy i racjonalny wybór, że stawiamy na lepszych Hiszpanów, a nie na słabszych Polaków, nie zły kierunek. Nic dziwnego, że w efekcie na przykład o miejsce na prawej pomocy rywalizuje dwóch Hiszpanów między sobą, a nie Villar i na przykład Młyński. Lepiej dla Wisły byłoby, gdyby Villar rywalizował z takim Młyńskim, a nie Baeną? Widzieliśmy jak to wyglądało.

Wskaż tych pomocników i napastników w pierwszej lidze dostępnych dla Wisły, którzy są lepsi od naszych Hiszpanów na swoich pozycjach i którzy mogliby ich łatwo wygryźć ze składu, gdyby byli w Krakowie. Dużo ich jest, prawda?

Mamy top ligi na tych pozycjach. Dlatego nawet przy Sobolewskim strzeliliśmy najwięcej bramek w całej lidze jesienią. I dlatego żaden Polak z pierwszej ligi nie jest dla nich lepszą alternatywą, która mogłaby ich wygryźć ze składu w uczciwej rywalizacji. A nie dlatego, że prowadzimy złą politykę w tym elemencie.
Ostatnio edytowane przez Markus : 21.12.2023 o godz. 15:19.
Odpowiedz cytując