krysztal napisał(a):

|
Ja porównywać to mogę ale raczej z resztą ligi i to porównanie nie wypada dla nas korzystnie
|
Kiko kontraktował do Wisły Urygę, Żyrę, Colleya, Bashę, Falzagica czy jednak ktoś inny? Dlaczego tu Ci nie przeszkadzają ich wysokie kontrakty lub zdajesz się ich nie zauważać?
fansorina napisał(a):

|
Tak, to że Fazlagić jeszcze u nas terminie i dodatkowo nie jest używany, to porażka Koło Ramireza, dyrektor sportowy nie jest tylko od ściągania nowych Hiszpanów, ale i rozwiązywania problemów mimo, że został on stworzony przez poprzedników.
|
A co innego mógł zrobić jakikolwiek dyrektor sportowy w sytuacji, gdy zawodnik odrzuca możliwość wcześniejszego rozwiązania kontraktu bez gigantycznego odszkodowania? Winę za to, że mamy takiego Fazlagića ponosi poprzedni dyrektor sportowy, który zdecydował się go zatrudnić i to na takich, a nie na innych warunkach.
Jaroo1 napisał(a):

W ogóle śmieszny jest fakt, że Hiszpanie ściągnięci na obronę nie dają żadnej jakości i wygryzają ich Polacy i inni, z kolei w pomocy i ataku jest dokładnie odwrotnie.
Na obronę umiemy znaleźć lepszych niż Hiszpanie, a z kolei hiszpański scauting Kiko nie działa jak trzeba kogoś znaleźć na obronę - gdzie przecież to rozeznanie w doborze hiszpańskich zawodników z ofensywy działa praktycznie w 100%
|
Kolejna fałszywa teza. Junca nie miał żadnej jakości lepszej niż na przykład Szot, Niewiadomski czy Jaroch razem wzięci? Tachi nie był lepszym i mniej potykającym się o własne nogi piłkarzem niż Colley wiosną? Za to, że nie mógł tego pokazać na obronie podziękuj Sobolewskiemu.
Stawiasz całkowicie nieprawdziwe tezy, na których budujesz swoją argumentację. Wisła miała oraz może nadal mieć świetnych zawodników defensywnych z Hiszpanii przewyższających lub przynajmniej dorównujących możliwościami wszystkim innym biegającym po polskich pierwszoligowych boiskach. Cofając się dalej w przeszłość, Igbekeme był słabym piłkarzem defensywnym i nie radził sobie w destrukcji? Podobnie Lionch, Ivan Gonzalez, Fran Velez? Każdy z nich takiego Łasickiego, Colleya czy Bashę "nakrywa czapką".
Wniosek: Kiko potrafi znajdywać i kontraktować wartościowych dla Wisły piłkarzy defensywnych z Hiszpanii.