Ja wiem, że nasi Hiszpanie to taki trzeci świat hiszpańskiej piłki ale zastanówmy się kto z nimi ma rywalizować.... Jak my nie mamy żadnego scautingu i tu ściągano ludzi bez ambicji albo szklanych zawodników jak Sapała, Basha, Żyro - to taka nasza czołówka, doświadczonych piłkarzy, którzy ten wózek powinni ciągnąć, a na drugim biegunie stawianie na młodzież, którą by trzeba umieć rozwijać jak Młyński, Duda itp plus jacyś kolejni paralitycy w stylu Colleya.
Wystarczyło robić wczesniej mądrzejsze transfery w stylu Urygi czy nawet Jarocha itp i sytuacja co do jakości na rzecz Polacy i reszta świata vs Hiszpanie wyglądała by inaczej.
W ogóle śmieszny jest fakt, że Hiszpanie ściągnięci na obronę nie dają żadnej jakości i wygryzają ich Polacy i inni, z kolei w pomocy i ataku jest dokładnie odwrotnie.
Na obronę umiemy znaleźć lepszych niż Hiszpanie, a z kolei hiszpański scauting Kiko nie działa jak trzeba kogoś znaleźć na obronę - gdzie przecież to rozeznanie w doborze hiszpańskich zawodników z ofensywy działa praktycznie w 100%
