Arkadiusz.Czerepach napisał(a):

czy ktos policzył na tym forum posty Markusa o tematyce innej niż szeroko pojeta hiszpańska ?
mi wychodzi okrągłe zero, ale moja pamięć może nie sięgać tak daleko
|
Nawet teraz przed chwilą napisałem post o Sobczaku

. To oczywiście też Hiszpan?

Czyżbyś miał problem z poglądami, które dostrzegają potencjał hiszpańskiej drogi Wisły i pokazującymi, że najsłabszymi elementami funkcjonowania klubu nie są Hiszpanie jak niektórzy chcieliby wmawiać, lecz były inne sprawy (nie będę ich raz wtóry wymieniał)?
Jaroo1 napisał(a):

Mówisz Markus, myślisz Hiszpan.
On już podobno nawet w łóżku chce tylko na hiszpana
|
Hiszpan w łóżku, robiony jednak oczywiście nie przez Hiszpana, to fajna sprawa, sam się możesz przekonać, warto.

A bardziej poważnie: sprawa jest bardzo prosta. Dzisiaj Wisła nie może budować jak niegdyś drużyny poprzez skupowanie najlepszych polskich zawodników ze wszystkich lig, bo ją na to nie stać. Te czasy Cupiała dawno minęły. Cały czas nie mamy też wydajnego systemu szkolenia własnych wychowanków.
W tej sytuacji dziś jedyną możliwością stworzenia bardzo silnej drużyny jest ściąganie do klubu wartościowych obcokrajowców.
Mamy obecnie tą przewagę i szansę, że Królewskiemu udało się sprowadzić Kiko, który ma świetny przegląd hiszpańskiego rynku i tamtejszych niższych lig, w oparciu o które możemy to robić. Warto z tego korzystać, a nie słuchać głupot Koalika.
Jak ktoś nie ogarnia, że Wisła dziś nie może już przepłacać za najlepszych Polaków, lub tak naprawdę próbuje lobbować za interesem polskich menedżerów handlujących piłkarskim drewnem, to już nie mój problem.