|
Jesteśmy tam, gdzie jesteśmy, bo inni grali "dla nas", więc nie ma co się ekscytować. Statystycznie:
- jest to jeden z najsłabszych sezonów czołówki na tym etapie (nawet biorąc poprawkę na nierozegrane mecze top2 to będzie 34 lub 35 punktów, czyli dwa najniższe wyniki z ostatniej dekady);
- ciężko jest liczyć, że zawsze przeciwnicy będą tracić punkty (wierzyliśmy tak w sezonie spadkowym i poprzednim sezonie - okazało się, że w decydujących meczach w końcówce drużyny jednak zwykle spinają się na tyle, żeby coś więcej wygrać).
Jest ciężko i będzie ciężko, cały czas będziemy grać pod presją.
|