Jak już pisałem w innym temacie - Drozd ma trochę racji. Widziałem przynajmniej z 5-6 takich akcji z interpretacją faulu w odwrotną stronę.
Colley chce kopnąć piłkę, przeciwnik wsadza nogę pomiędzy nogę Colleya a piłkę...
To nie jest sytuacja oczywista, zerojedynkowa. Należy uwzględnić na ile przeciwnik próbował zagrać piłkę, a na ile uniemożliwić Colleyowi zagranie piłki. Po parokrotnym oglądnięciu powtórek wydaje mi się, że to drugie (moim zdaniem próbował ją zasłonić). O ile zasłanianie piłki samo w sobie nie jest zagraniem faul, o tyle jeśli się to zrobi w ten sposób co Piłkarz Polonii to owszem - jest to często tak interpretowane - jako podłożenie nogi by uniemożliwić kopnięcie piłki.
Osobiście nie jestem fanem takiej interpretacji, Colley się spóźnił - przeciwnik był szybszy, jakby to ode mnie zależało to bym to gwizdnął. Jednak wydaje mi się, w świetle kretyńskich obecnych przepisów, że to był faul na Colleyu.