Drozd napisał(a):

|
Różnica byłaby taka, że w tym meczu faktycznie tworzyliśmy sytuacje z których powinno wpaść kilka bramek, a przeciwnik miał dwie w tym wątpliwego karnego. W ataku byliśmy w stanie rozklepać przeciwnika, a nie tylko liczyć na ewidentne błędy. Zwyczajnie nastąpił postęp w jakości gry zespołowej. Dzięki temu mimo słabszej postawy indywidualnie, zdołaliśmy wygrać właśnie zespołowością.
|
O ile widać że Jop wprowadził pewne zmiany w naszej grze to dzisiaj 2 połowa to była typowa gra Ala Sobolewski. Niska intensywność, wiele strat, a końcówkę można spokojnie przyrównać do meczu z GKSem Katowice.
Pewne demony wróciły, ale sędzia skończyłby mecz 2 minut wcześniej i wynik a co za tym idzie odbiór meczu byłby calkiem inny. Obstawiam że raczej niezbyt pozytywny.