Kupa szczęścia? Chyba Polonii, bramka z niczego, jedyna sytuacja przy podaniu, gdzie interweniował Broda.
Mecz powinniśmy zamknąć w 1 połowie, 2-3 dogodne sytuacje. Sytuacja przy 1:1 kiedy Sobczak nie potrafi strzelić obok obrońcy, a potem blokuje Rodado komiczna.
Pamiętam ile stękania było na temat gry nogami przez Ratona... Przecież Broda 2x gorzej operuje piłką
Alfaro tragedia na pozycji nr 10, nie pierwszy mecz. Podanai fatalne...
Reasumując wygrana zasłużona mimo przewagi Polonii w okresie 45-75 z której nic nie wynikało.