Wyświetl pojedynczy post
Drozd
Senior Member
 
Od: 03.2005
Skąd: North-east KR

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#236
Stary 17.12.2023, 17:20
wolfy napisał(a):Wyświetl post
Dlatego ja twierdzę, że graliśmy W KOŃCU, jak nam się w dupie zaczęło palić, a nie DO KOŃCA. Polonia w drugiej połowie zmieniła sposób gry i zostaliśmy zepchnięci do obrony. Czytaj - zareagowała na taktykę Jopa. Kwestią czasu była strata bramki (a prowadziliśmy tylko jedną).

To jednak duża różnica - kontrolować grę przez cały czas i mieć pecha, ale grając do końca wygrać, a - nie wyjść na drugą połowę, zasłużenie stracić bramkę i rzutem na taśmę się uratować.
Jak niby zareagowała? Czym? Naszym problemem była postawa Goku, Baeny i Alfaro. Czyli praktycznie całego przodu. Nie tylko w drugiej połowie tylko w całym meczu. Polonia nic innego nie grała tylko poszła na pełne ryzyko ile okazji mieli w tej drugiej połowie? Dwie w tym karny.

Potrójna zmiana trochę poprawiła sytuację ale znowu wszedł Sobczak, który wystąpił w roli trzeciego stopera Polonii. Zablokował dwa nasze strzały i sam nie trafił w piłkę kopiąc do pustej bramki. Mało tego pecha?

A co do Coleya. Przy karnym nie ma żadnej jego winy, chciał wybić piłkę, tylko nawiedzony ma o tą sytuację do niego pretensje. Gorzej z tym co robił później, jakby mu się jaja po tym karnym zagotowały ze trzy razy zamiast wybić to kiwał na ostatniego albo podawał do środka. Za to należy mu się ława.

Inna sprawa, że już przyuważyli nasze rozegranie prostopadłe zamiast do skrzydła, nie można grać na siłę, mimo wszystko. Zwłaszcza kiedy i Goku i Alfaro są tak ślamazarni jak dzisiaj i dają się wyprzedzać. W pierwszej połowie Coley raz tak zagrał i poszła kontra.
Hej Nasz TS !!
Odpowiedz cytując