|
Ale to nie wyniki ewentualnie o tym zdecydują, tylko sposób gry prezentowany przez zespół już cztery dni po przejęciu przez Jopa. Skoro bez treningu, bo co można wytrenować w tydzień, efekty są takie że można oczy przecierać to co się będzie działo jeżeli zespół okrzepnie w tej filozofii grania w piłkę. Już jutrzejszy mecz pokaże czy dalej się rozwijamy.
Pisze się tutaj, że Jop nie ma doświadczenia, a ja uważam, choćby po tym jak odmienił zespół, że ma bardzo duże doświadczenie, bo ponad 30 lat funkcjonuje w piłce, jako piłkarz trenował pod okiem wielu fachowców, jeżeli tylko się tym interesował mógł bardzo wiele się nauczyć, na cudzych błędach. Nie miał tylko dotychczas okazji żeby swoje doświadczenie i umiejętności zaprezentować szerszej publiczności.
Taka sytuacja to dla klubu szóstka w totka, bo za niewielkie pieniądze może zyskać kogoś, kogo od lat bezskutecznie szuka. Wiadomo że to niby ryzyko, ale jak ktoś już zauważył zatrudnianie kogoś z zewnątrz to również ryzyko, może z czym innym związane, ale wcale nie mniejsze. Jeżeli jutro zespół zaprezentuje postawę podobną do dwóch poprzednich występów. Ja bym Jopa zostawił. Dla zmniejszenia ryzyka dał bym mu porządnego asystenta od przygotowania motorycznego i spokojnie czekał na wiosnę.
|