Wyświetl pojedynczy post
Jaroo1
Senior Member
 
 
Od: 03.2009

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#190
Stary 15.12.2023, 13:50
Was jara hiszpańska myśl szkoleniowa bo można powiedzieć jest Wam nieznana. Nie znacie porażek tych ludzi, poza tym są z zachodu gdzie piłka jest na wyzszym poziomie = myslicie, ze sobie poradzą. To trochę tak jak teraz z Jopem gdzie fajnie zaczyna się rozwój jego kariery, nigdzie sie nie skompromitowal (bo nigdzie nie pracowal) wiec mozna sobie wkrecac, ze to ta perełka i bedie mega trenerem.

Przyjdzie tu jakis Hiszpan i bardziej jest prawdpodobne, że sobie nie poradzi niż, ze sobie poradzi. Już niejeden trener czy piłkarz z Hiszpani nie ogarniał w Polsce. Pamiętajmy o skali, tam są inne środki, inne możliwości, inny materiał piłkarski dla trenerów. Piłkarze z kolei lepsi tam zostają, do nas trafia szrot.

Ja wiem, że wyniki złe spadają na barki Sobola ale po cześci to też ci dojebani Hiszpanie tak sobie poradzili w polskiej lidze jak sobie poradzili. Tzn. nie wykręcili awansu z I ligi i często w meczach byli bezradni.

Dopóki będzie takie myślenie, że Polak gorszy niż Hiszpan. Hiszpan czy Polak x gorszy niż Wiślak z krwi i kości, a legenda to już w ogóle szczyt profesjonalizmu to będzie chujowo. Bo tu trzeba patrzeć na profesjonalizm, możliwości, ambicje, a nie czy ktos jest legendą, Polakiem czy Hiszpanem.

Porównywałem w innym wątku Rodado do Sobczaka. Kazdy uważa Rodado za kozaka, a Sobczaka za gorszy zamiennik. Dlaczego? Statystyki mają podobne.
Także fajnie na papierze wygląda, że Hiszpanie, fajnie, że same legendy w klubie, będą tu pracować, życie oddadzą za klub. Tylko to później nijak się ma w przełożeniu na wyniki.

Także uważajcie żeby się nie okazało za kilka miesięcy, że lepszy Polak, nawet byle jaki na ławkę trenerską niz niby cudotwórca z Hiszpanii. W kadrze mieliśmy dwóch nadludzi, Sousa i Santos. Można powiedzieć, że niemal najwyższa półka trenerska (Sousa jako selekcjoner na pewno może być tak okrelsany) i co? W poziomie bycia patałachem to nawet Wuja przebili. Także to o niczym nie świadczy kto tu przyjdzie, tylko czy się nadaje od tej pracy, do środowiska, czy to naszej kadry czy Wisły.


PS Był tu kiedyś taki gościu, chyba Petrescu się nazywał. I to nie jest też tak, ze czym lepszy trener, więszy profesjonalista, tym lepiej. To wszystko musi być dopasowane, zgrać się, dlatego piłka jest tak nieprzewidywalna. Bo był ten Petrescu i co? Wyłożył chuja na tych nygusów, a nygusy obraziły się na niego i go zwolniły. Powiedzmy, że by przyszedł teraz Papszun, czy na prawdę jakiś kozak, perełka z Hiszpani, albo Klopp, czy to by oznaczało, ze będzie super i będa wyniki? No niestety, niekoniecznie. Wręcz im lepszy trener, to do takiego klubu niedorajd z chorym na głowę prezesem jeszcze gorzej...
Ostatnio edytowane przez Jaroo1 : 15.12.2023 o godz. 13:57.
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
Odpowiedz cytując