wolfy napisał(a):

Pytanie retoryczne.
Liczę że choć raz w Wiśle wygra chłodna kalkulacja. Ten jeden raz zrobimy coś zgodnie z regułami sztuki zamiast próbować wynajdować koło na nowo (w tym wypadku - tworzyć trenera).
Jak idzie to każdy trener jest w oczach laika wspaniały. Dopiero jak przychodzi kryzys, rywale rozpracowują Twoją taktykę, trzeba zniwelować silne strony rywala w formie albo nawet - zmotywować na mecz z teoretycznym outsiderem (patrz Zagłębie Sosnowiec w poprzednim sezonie) - wtedy wychodzi doświadczenie i warsztat.
Zagraliśmy z zespołem który wystawił juniorów i takim w kryzysie. Niczego nie ujmując Jopowi (bo tradycją jest że na nas się ligowi frajerzy przełamują) - to nie jest żaden wyznacznik. Nie mamy żadnego pola manewru dzięki upartemu stawianiu na ludzi którzy się po prostu nie nadawali. Już wystarczy.
|
pierwzy skład Stali z tego meczu :
Bieszczad 1993r.
Simcak 1995 r.
Pasko 2004 r.
Koscielny 1991 r.
Warczak 2003 r.
Kądziołka 2006 r.
Danielewicz 1991 r.
Bukowski 2003 r.
Klos 2000 r.
Adler 1998 r.
Prokic 1989 r.
Po przerwie wszedł Thill 93 rocznik i Diaz 99 rocznik , przy 3-0 na placu pojawił się 17sto latek i 19sto.
W pierwszym wyszło tylko 2óch gości poniżej 20stego roku życia , do tego w większosci ci goście grają regularnie w lidze. Grubo, ze wg Ciebie to jest skład juniorów ; )
,,Drużyna w kryzysie,, , ostatnie 10 meczów : 5 4 1 .
Wymowne hehe