|
Nawet jeśli Jop jest bardzo dobrym trenerem (a słyszałem naprawdę pozytywne opinie o jego przygotowaniu), to w decydującym momencie może mu zabraknąć doświadczenia, bo nie miał nigdy okazji przetestować swojego warsztatu w konfrontacji ze starymi wyjadaczami i w meczach o dużą stawkę.
Oczywiście - zawsze możemy podjąć ryzyko. Czy jesteśmy w odpowiednim momencie do tego, aby podejmować takie ryzyko? Znowu pytanie retoryczne.
Natomiast robienie z dwóch meczów poprowadzonych z marszu i bez przygotowań jakiegokolwiek probierza (nomen omen) kwalifikacji do walki o Ekstraklasę jest, delikatnie rzecz ujmując, wątpliwe metodycznie. W ten sposób to Sobolewski przynajmniej dwa razy niby pokazał, że ma papiery na trenerkę (słynne derby z Cracovią i jeszcze słynniejsza seria z ostatniej wiosny), ale z biegiem czasu okazało się, że nie ma żadnego ziemniaka, są tylko halucynacje z niedożywienia i brak awansu.
|