MaLk napisał(a):

O tym czy Jop się rzeczywiście nadaje możemy się przekonać dopiero gdzieś w okolicach maja.
Pytanie jest tylko jedno - czy aby na pewno mamy luksus tego typu sprawdzania bojem.
|
Pytanie retoryczne.
Liczę że choć raz w Wiśle wygra chłodna kalkulacja. Ten jeden raz zrobimy coś zgodnie z regułami sztuki zamiast próbować wynajdować koło na nowo (w tym wypadku - tworzyć trenera).
Jak idzie to każdy trener jest w oczach laika wspaniały. Dopiero jak przychodzi kryzys, rywale rozpracowują Twoją taktykę, trzeba zniwelować silne strony rywala w formie albo nawet - zmotywować na mecz z teoretycznym outsiderem (patrz Zagłębie Sosnowiec w poprzednim sezonie) - wtedy wychodzi doświadczenie i warsztat.
Zagraliśmy z zespołem który wystawił juniorów i takim w kryzysie. Niczego nie ujmując Jopowi (bo tradycją jest że na nas się ligowi frajerzy przełamują) - to nie jest żaden wyznacznik. Nie mamy żadnego pola manewru dzięki upartemu stawianiu na ludzi którzy się po prostu nie nadawali. Już wystarczy.