|
Podejrzewam, że tym, co na razie pokazał Jop wzbudził wiele niezdrowych oczekiwań, ale nie było to nic wielkiego.
Jop po prostu udowodnił, że mając dobrze wyszkolonych piłkarzy z Hiszpanii i dostosowujących się do ich stylu gry Polaków, można ogrywać rywali w I lidze pod warunkiem, że trener ma pomysł na jakąś odważną taktykę bazującą na indywidualnych umiejętnościach i jasnych wytycznych, co należy w grze do przodu robić.
Czy to już powód do namaszczania go na pierwszego trenera?
Moim zdaniem, nie. I sam Jop, nie powinien zgodzić się na taką funkcję w tym momencie.
Jako strażak - tak.
Jako element długofalowego programu awansu do i utrzymania się w Ekstraklasie - nie dzisiaj.
No chyba, że jest sam przekonany, że sobie świetnie poradzi - a nie wierzę, że jest wobec siebie bezkrytyczny.
Skoro Jop, jak na razie, dobrze poradził sobie z ustawieniem tych piłkarzy i wpojeniem im chęci gry do przodu, oraz wpojeniem "pozytywnej energii" to o ile lepiej może sobie z tym zadaniem poradzić (w dłuższej perspektywie - po przepracowaniu okresu przygotowawczego) fachowiec, który drużyny na tym poziomie już jakiś czas prowadził.
Świadomie nie wymieniam nazwisk - to rola Kiko.
To tylko moje zdanie, z którym nikt nie musi się zgadzać
...nie będę wchodził w dalsze dyskusje z idiotą....
|