|
Nie wierzę, że problemem Alfaro był Sobol.
On ostatnio zjechał z formą, patrząc w jakim jest wieku - to jest facet, który będzie już sobie wybierał mecze, w których da z siebie maksa. Skrzydłowy po trzydziestce grający co parę dni tak po prostu musi mieć. To nie jest tytan pracy jak Cristiano Ronaldo. Nie będzie co mecz prezentował świetnych parametrów fizycznych. Na pewno na początku po zmianie otoczenia i grze dla prawdziwych kibiców, zamiast przy garstce - na początku poszła euforia i mocny kop do pracy, ale nie oszukujmy się. On z wiekiem będzie tylko gorszy. Może być przyzwoity, ale 32 letni skrzydłowy nie będzie błyszczał w każdym spotkaniu.
Co do samej formy - Alfaro w ostatnim meczu popełniał sporo błędów i zagrał słabiej - został za to zmieniony. Każdemu się może trafić gorszy mecz. Jeszcze 2-3 mecze temu potrafił zagrać dobrze. To jest wypadkowa jego chimeryczności, wieku i poziomu. Gdyby to był facet prezentujący równą formę przez cały sezon na wysokim poziomie - nie grałby w wieku 30+ w Badajoz.
Inni piłkarze potrafili przy Jopie poprawić swoją grę - jakoś Radek im nie przeszkadzał. Alfaro też nie zanotował 2-3 wstecznych podań do przeciwnika z rzędu, bo mu Sobol tak nakazał w przerwie przez Whatsupa. Także przestań bredzić.
|