Markus napisał(a):

Awanse Moskala z ŁKS wynikały ze słabości ligi i rywali, w tym Wisły beznadziejnie prowadzonej przez Sobolewskiego, a nie z wybitnej gry ŁKS. Jak marnie byli Ci zawodnicy rozwijani i potem ustawiani przez Moskala pokazała ich brutalna weryfikacja w Ekstraklasie. Też dwukrotna.
Te dwa jego epizody okraszone dodatkowo porażkami w roli trenera w Katowicach, Zagłębiu, Pogoni czy Sandecji pokazują, jak słaby to kandydat i że na mąkę z tego chleba mogą liczyć jedynie niepoprawni optymiści.
|
jeśli myślałeś nad tym prawie tydzień i to najlepsze co wymyśliłeś, to ja jestem pewien że nie oglądałeś ŁKS-u ani w 2018/19 (wiedziałbyś z kim wtedy walczyli o awans i że dwie tamte ekipy do dzisiaj grają w ekstraklasie), ani ostatnio (widziałeś tylko jak Sobolewskiemu mimo wysokiej średniej punktowej powija się noga i zrobiłeś z tego tezę, że w wyrównanej lidze tak naprawdę rywale byli słabi)
wiesz że większość beniaminków ekstraklasy spada w pierwszym sezonie po awansie? o czym to według ciebie świadczy? o różnicy poziomu sportowego, finansach, zarządzaniu, jakości trenerów polskich, trenerów zagranicznych, piłkarzy polskich, czy zagranicznych? ja nie wiem, bo każdy przypadek na swój sposób jest inny i pewnie można poprowadzić wątłą, przerywaną linię z jakimś trendem, ale ja przynajmniej mam wątpliwości i wolę do zmiany zdania
ty już miałbyś gotową odpowiedź i właśnie dlatego dyskusja z tobą jest stratą czasu, nie tylko dlatego że np. MaLk wcześniej wyłożył ci krowie na rowie, jaka była sytuacja w ŁKS-ie co olałeś, tak samo jak przytoczonych przez FraMata trenerów z Hiszpanii którym po prostu tutaj nie poszło
ja mógłbym dołożyć to jaką pomyłką był awans Sandecji do ekstraklasy i choćby dlatego Moskal nie dał rady tego uratować, pochyliłbym się nad średnią punktową w Pogoni i stwierdziłbym że nie była wcale taka zła, i dla uczciwości przyznał fakt porażki w Zagłębiu, ale czy mogę liczyć na to samo z drugiej strony? wątpię, dlatego już odpuszczam bo to bez sensu