|
Ja postawiłbym na Moskala. Wiem, wielu z Was upatruje wady w fakcie, że grał u nas. Ale jakie to ma realnie znaczenie? Moskal od dawna nie ma nic wspólnego zawodowo z Wisłą.
Prawda jest taka, że Moskal robił awanse z I ligi, drużyny z nim za sterami lubiły grać w piłkę.
Nigdy też nie zapomnę, jak cisnęliśmy Standard Liege grając w 10.
Mam nadzieję, że nic nie wyjdzie z Nawałki. Moim zdaniem - pomijając kwestie finansowe - to jest kot w worku. Facet miał słaby epizod w Amice. Nie wiem czy on byłby w stanie zbudować u nas coś sensownego. Wydaje mi się, że gorszy niż Moskal i Brosz.
Jop jako trener na stałe to abstrakcja. Cieszę się, że fajnie wszedł w zespół - może kiedyś obejmie na stałe pierwszą drużynę. Życzę mu tego bo ma Wisłę w sercu. Jednak przed nami jest okres przygotowawczy i my potrzebujemy kogoś z doświadczeniem.
Demokracja: mówisz co chcesz, robisz co ci każą.
|