wolfy napisał(a):

Sporo forumowiczów jak odchodzi dobry piłkarz zaczyna udowadniać że tak naprawdę sabotował grę drużyny i "paradoksalnie jego odejście może nam wyjść na dobre". Carlitos, Fernandez, Yeboah, Mula - każdy odchodząc okazał się sabotażystą.
"Paradoksalnie", odejście Muli, Fernandeza i Igbekeme nie poprawiło wyników.
"Paradoksalnie", brak Yeboaha nas pogrążył.
Tak naprawdę to logiczne, nie paradoksalne.
|
Yeboah jaki był taki był ale był xD Na tamten czas gwarantował awanturę w liniach obrony rywala i można było liczyć na jego punkty.
Tak na marginesie: jakiś czas temu nie mogłem zasnąć, więc sobie włączyłem stream z meczem Columbus Crew vs Atalanta. Wnioski mam dwa:
1) obrońców bym stamtąd nie importował

2) Yeboah nic się nie zmienił: drybluje, robi dużo wiatru, zdobywa teren, ale co trzecie jego zagranie to jest zagadka dla wszystkich na stadionie, łącznie z jego kolegami z drużyny.