s1mone napisał(a):

|
A tu nie chodzi, że miał coś wielkiego bronić, miał po prostu nie ratonować baboli. Ręcznikon by sam sobie smrodu najpewniej narobił nawet przy zerowym zagrożeniu. A jeśli nie w tym, to w następnym meczu. Dlatego wylądował na ławie.
|
Jednak to, co odwalił Broda w 35 minucie zasługuje na miano "pawełka" roku - sam, w polu karnym otrzymuje piłkę od obrońcy, nieatakowany i musi ją tylko podac do najbliższego, albo daleko wykopać.
Tymczasem źle trafia w piłkę, po czym rywal atakuje a kibice omal nie schodzą na zawał.