Ogryzek napisał(a):
s1mone - mniej fachowo i ofensywnie to było za Guli i Sobolewskiego.
Ja jednak wole bardziej fachowo i defensywnie (a przynajmniej bardziej zbalansowane) - rzecz gustu
Ja się lepiej bawiłem ogląjąc Wisłę Stolarczyka - oczywiśćie mówię o czasach, gdy Legii czy Lechowi wrzucaliśmy piątkę, a nie spływaliśmy 0:7

Oczywiście zdaję sobie sprawę, że potem Stolar raczej zawodził w ESA. Nie ma co tego brać jako trenera za którym tęsknię, bo bardziej tęsknię za tamtą grą. Tylko, że właśnie leży pies pogrzebany.
Tamta Wisła miała piłkarzy. Trener nie przeszkadzał i było granko. Teraz Wisła też nie ma super trenera, ale przy odpowiedniej jakości piłkarzy to byśmy byli w czubie nie w środku tabeli.
Po prostu tonuję nastroje - nie ma co marzyć, że nawet dobry trener zawróci kijem Wisłę, a tu niektórzy mają takie oczekiwania. Może poprawić wyniki o te 10-20%, reszta w nogach piłkarzy. A oni niestety pokazują wręcz spektakularne wahania formy. Co któryś zagra dobry mecz to potem na dwa mecze znika - przodują w tym nasi skrzydłowi, z Villarem na czele.
Jedna wielka iberyjska chimeria i tyle.