Wyświetl pojedynczy post
Jaroo1
Senior Member
 
 
Od: 03.2009

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#23
Stary 09.12.2023, 10:08
Cytat:
Z resztą - to 'JEŚLI', którego użyłem to dość duże jeśli. Wyzwanie postawiłem konkretne i trudne do zrealizowania. Jeśli Jopowi się uda wygrać wszystko jak leci, to wcale nie będzie łatwo znaleźć lepszego kandydata.
Jaki realny wpływ na drużynę może mieć trener, który jest z nią 2 tygodnie? Generalnie żaden. Być może Jop czy inny młody trener bez większego doświadczenia, jakby przejął nawet Barcelonę, to każe się kotem wśród trenerów i sobie poradzi. Jednak to jest stawianie w ciemno, że "może". Zawsze można powiedzieć "może" i zawsze jakaś szansa, ze się trafi jest.

Wygrać wszystko? W sumie ze Stalą musieliśmy wygra, skoro wypuścili juniorów w pierwszym składzie. Pozostają więc aż 2 mecze
Jak można ocenić Jopa po takim okresie i 3 wygranych, chociażby bilans bramkowy wyniósł 12-3? Nijak. Po prostu chłop wziął na szybko drużynę, powiedział im proszę chłopaki weźcie się w garść, dał kilka swoich wskazówek i pykło/nie pykło.

Jeśli Jop zostanie i tak wygląda proces wybierania trenera w Wiśle, przez Jarka, który ma rozeznanie wśród trenerów w całej Europie, takie rozeznanie nawet na temat spraw, o których zwykli ludzie nie mają pojęcia, to wow xd - a jestem niemal pewien, że jeśli Jop wygra te 3 mecze, to zostanie.

Cytat:
Ja podejrzewam, znając rozrzutność Jarka, że stać nas nawet na Papszuna Nawet najlepsi trenerzy w porównaniu z piłkarzami zarabiają stosunkowo mało.

Tylko niestety praca w Wiśle to gigantyczne ryzyko na tą chwilę.

No bo tak - zrobisz awans, złożysz podwaliny pod odbudowę Wisły Kraków - na pewno możesz się świetnie wylansować.
Z drugiej strony - spieprzysz, to możesz zostać na wywalony na trenerski śmietnik jak Jurek.
Wuja był skompromitowany po pracy w kadrze. On był i jest pośmiewiskiem. Nie ma żadnych sukcesów. Jego "sukcesy" to to, ze trenował Wisłę Płock, kadrę i Wisłę Kraków.
Wuja nikt nie chciał na trenera po przygodzie z kadrą. Na Wuja mogli się nabrać tylko głupcy i to po przekonywaniu rodziny jaki to dojebany trener, który gwarantuje rozwój. Na Wuja mogą postawić jedynie idioci, którzy nie mają ani rozumu, ani nie biora na siebie odpowiedzialności za prowadzenie klubu, np powiedzmy, że obecnie to może go zatrudnić jakiś klub finansowany z budżetu miasta, bo co im zalezy? Nikt powazny kto ogarnia polską piłkę i odpowiada za finanse klubu pieniędzmi swoimi czy własciciela, takiego nieudacznika jak Wuja nie zatrudni.

Wuja nie złamał sobie kariery na Wiśle. To Wisła się połamała na Wuju.

Papszun. Gdyby tu przyszedł i nawet Wisła by spadła z nim do II ligi, to jego renoma by nie ucierpiała, bo jest to trener z sukcesami, z charakterem i z jakąs wizją budowy klubu. Łatwo by obrócił sytuację - i zapewne słusznie - że z takimi pojebami i szrotem w klubie nic się nie dało zrobić i te pół roku w Krakowie to była żenada. Na koniec by powiedział żeby się Jaro ogarnął bo jak nie to i do III ligi spadniemy.
Może w skali europejskiej by jego renoma ucierpiała, bo ciągle sa jakieś plotki, że go przymierzają do klubów zagranicznych ale w skali naszego kraju to bez problemu by go chciały przykładowe Legie itd.

Także zupełnie się nie zgadzam z tym co Ty piszesz.

Praca w Wiśle jest niewdzięczna. Wisła to jest wielki klub, jak na I ligę to klub ogromny i tu nie ma czasu na naukę czy eksperymenty, tutaj potrzebny jest trenerski kozak i albo ogarnia od razu albo nie ogarnię nigdy. Bo tu się wymaga. To nie jest zwykły klub gdzie ktoś powie no spoko, powalczyliśmy o awans do ekstraklasy ale się nie udało, może za rok się uda. Tu ma być wynik. I zapewne ta presja niszczy słabych trenerów.
Gdyby Wisła grała w ekstraklasie, to też się będzie wymagać. Pierwszy sezon utrzymanie łatwe. Później środek tabeli i zaraz puchary. Dlaczego? Bo mając top kibiców, przychody, potencjał, oglądalność, to nikt nie będzie mówił x lat, że wyniki na poziomie 10 czy 15 miejsca będą spoko. I tak powinno być. Bo kto ma w Polsce lepiej? Raków, Legia, Lech. Reszta klubów do gołodupcy lub nieudacznicy albo małe kluby z mniejszych miast gdzie pewnego poziomu na stałe nie przeskoczą.

Ale fenomenem jest, że Wisła szuka topowych piłkarzy jak na swoje możliwości oczywiście ale już trenerem może zostać wynalazek jakiś, a bo nie ma co przepłacać, a bo może się sprawdzi, a bo może tutaj nabierze odświadczenia i ono kiedyś zaprocentuje. Zajebista polityka
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
Odpowiedz cytując