krysztal napisał(a):

|
A gdzie można sprawdzić co to za fundusze inwestują w Synerise?Chodzi o powiązania,pochodzenie kapitału.Tak z ciekawości chciałbym się dowiedzieć czy to co mu przeszkadzało w Mada Global nie stanowi żadnej przeszkody w przyjmowaniu środków na rozwój jego firmy.
|
W sprawozdaniach można sprawdzić, w press-release’ach, w internecie. Trochę trzeba pokombinować ale co do zasady jak się potrafi kojarzyć fakty to jest wszystko. To nie było tu omawiane jak prezes Jarosław zaczynał wielką odbudowę Wisełki? To jak Wy o tym wszystkim dyskutujecie nie wiedząc skąd on się wziął? Dziwne.
W skrócie w 2017/18 nie bardzo wcześniej komukolwiek znane Synerise zostało wypromowane na bazie transakcji, która rzekomo wyceniła spółkę na ponad 100 mln złotych. To na rynku startupów częsty trik - wyceniamy coś jedną transakcją bardzo wysoko, robimy hype i czekamy aż ktoś to od nas odkupi drożej. Przy czym to zwykle trwa dwa-trzy lata i trzeba zmykać. W przypadku Synerise trafiła się Wisła i teraz tak to się wzajemnie promuje. Wśród kibiców prezes JK jest wielki bo ma wielką firmę Synerise, a wśród (mniej wyrobionych bądźmy szczerzy) inwestorów i innych graczy rynku IT uważa się, że Synerise musi być coś warte bo przecież prezesa stać żeby sobie kupić Wisłę Kraków. I tak to się kręci.
Ponieważ nas wtedy w 2017/18 mocno zaskoczyła wysokość zaangażowanej gotówki (przypomnę, że ta spółeczka miała wtedy 1 mln przychodu a transakcja na pakiecie mniejszościowym była na milionów kilkadziesiąt) staraliśmy się sprawdzić kto stoi za tak brawurowym zagraniem. No i wyszło, że operację przeprowadził tajemniczy fundusz Perpetum 10. Całkowicie nieznany wcześniej wehikuł. Po sprawdzeniu okazało się, że prawdopodobnie za nim stoi z kolei niejaki pan Chodaczek, który wcześniej dorobił się na marketingu internetowym, a teraz ma bardzo dużą firmę z tej branży nazywającą się RTB House. W branży panuje przekonanie, że to on finansuje (albo przynajmniej do 2021 finansował) tę całą zabawę w pseudo lidera EjAj.
Ciekawym smaczkiem jest (bo przecież cały czas słuchamy o etyce, naprawianiu świata, referencyjnych podmiotach itp.), że ten marketing internetowy na którym budowały się fortuny 10-15 lat temu to tak naprawdę były technologicznie wspomagane wyłudzenia w wielkiej skali bazujące na głupocie użytkowników czy to Fejsa czy innych sieci i witryn. Pamiętacie haluksy, płyny na porost włosów, powiększanie przyrodzenia itp.? To właśnie ta branża. Uczciwy, zdolny człowiek się takich rzeczy nie dotyka. W Krakowie była taka firma, przez jakiś czas mega hypowana z gwiazdorem na czele niejakim panem Gryniem. Codewise się nazywała. Tylko jak te wszystkie etyczne inaczej operacje marketingowe zostały w końcu w sieci skutecznie zbanowane to część beneficjentów jak Codewise padła a część zdołała się przebranżowić na w miarę cywilizowane platformy do programmatica itp. Pan Chodaczek załapał się na drugą kategorię i dzięki temu dalej jest bardzo bogaty.
Wszystko jednak wskazuje na to, że pierwotny finansujący powiedział pas i do gry weszli nowi. To niejaki fundusz Carpathian Partners. To jeszcze bardzie krzywa sprawa bo fundusz przed inwestycją w Synerise nie zrobił dosłownie żadnej innej transakcji, podpisują się pod nim dwaj Polacy (z których jeden został prezesem Synerise w USA) a ich stronka w sieci jest bardziej lamerska niż obśmiewana tutaj witrynka Mada Global.
Także o samym funduszu można niewiele powiedzieć bo to jakaś liga okręgowa, ale można na pewno powiedzieć, że opieranie na transakcji z nim wyceny Synerise na 100 mln euro byłoby głupotą. Zarówno sam fundusz jak i jeden z panów partnerów funduszu nabył akcje Synerise po cichu rok wcześniej (co wynika ze sprawozdań) więc późniejsza transakcja funduszu, nawet jeśli sama w sobie wyceniła akcje tak wysoko, wyrównywała zapewne średnią cenę z poprzednią transakcją i jest ściemą dla naiwnych. O etyce takiej transakcji w stosunku do ewentualnych LPsów funduszu nie wspominam (o ile jacyś są bo to generalnie dziwnie wygląda).
Jeśli ja miałbym coś powiedzieć to Mada pasowała do tego towarzystwa idealnie. Pewnie różnica była taka, że tamci pozwalali prezesowi Jarosławowi być prezesem, a Mada chciała nie pozwolić.
Napisałem pozwalali bo nie wiem czy wszyscy wyłapali, że poza tym iż w Synarise USA ktoś inny jest prezesem to również w głównej spółce Jarosław dostał nadzorcę. Konstrukcja Executive Chairman (czyli ktoś z rady nadzorczej zaangażowany w bieżące operacje) jest stosowana wtedy gdy trzeba przypilnować prezesa (CEO) i wziąć go na krótszą smycz. Ja obstawiam, że kolejny raz skończyła się kasa i finansujący powiedzieli stop. I niech nikogo nie zmyli, że Jarosław pisze o tym w kategorii sukcesu. To musiała być niezła żaba do przełknięcia.
https://x.com/jarokrolewski/status/1...641342318?s=20