|
Dużo też zależy jak Widzew do tego meczu podejdzie, czy wystawi najmocniejszy skład itd. Gramy też u siebie. Potencjał mamy na pewno większy niż 8 miejsce w I lidze. Widzew to z kolei taki środek/dół ekstraklasy więc bez przesady, ze jesteśmy w tym meczu skazani na porażkę.
Jest to moim zdaniem sytuacja gdzie wygrana żadną niespodzianką być nie powinna. Ale też nie można wymagać, że musimy wygrać. Tym bardziej, że ostatnie lata przyzwyczaiły nas do tego, że nawet małe sukcesy (ogranie kogoś z ekstraklasy, przejście dalej w PP z drużynami 3-4 ligowymi, ogrywanie czołówki I ligi) nie są dla nas.
Ale farta mamy w tych losowaniach i w tej edycji PP niesamowitego. Łatwi rywale, można powiedzieć, że praktycznie najłatwiejsi z możliwych, do tego mecze u siebie i rywal czesto daje odpocząc w meczu najważniejszym swoim piłkarzom.
Dla nas ćwierćfinał to już coś dużego i sukces, patrząc na ostatnie lata. Ale zagrać w półfinale, a może na farcie wejsć do finału, to by już było jak wejście do LM hehe
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
|