wolfy napisał(a):

|
Były ze dwa mecze rezerw w których się skompromitował, ale wystarczy obejrzeć sparingi przedsezonowe. Wyglądał w nich dramatycznie słabo. I tu pytanie - czy zaliczył taki zjazd sam, czy mu Łaciak pomógł?
|
Przy Kowalu może nie był naszym lokalnym Casillasem, ale dawał rady na poziomie tej I ligi, tzn. jako młodzieżowiec nie był główną przyczyną braku awansu, a to już jakieś osiągnięcie jest. Zaliczał wpadki, ale miał też kilka ciekawych interwencji.
Jeśli trzech bramkarzy stoi w miejscu/cofa się w rozwoju, trenując pod jednym trenerem, to coś musi być na rzeczy. Podobnie z przypadkiem Starzyńskiego, który w niesamowity sposób rozwinął skrzydła w Łęcznej.