@MaLk
Możesz udawać, że tak nie jest, ale Moskal to trener dobrze znany na polskim rynku. Jego dokonania i porażki, których miał sporo, nie są żadną tajemnicą dla osób interesujących się w Polsce piłką nożną. To co sobą prezentują jego zespoły również. Oczywiście to samo można powiedzieć o jakichkolwiek kandydatach Kiko z Hiszpanii, prawda?
Ramirez kiedykolwiek wypowiedział się na jego temat ostatnio i zaproponował mu posadę? Jeśli tak, oświeć nas. Na razie słyszymy, że proponuje ją komuś innemu.
Dla Ciebie oznacza to, że Moskal jest równie wysoko na jego liście i to tylko przypadek, że o rozmowach z nim jest cicho, a wypływają inne nazwiska? Aha. No cóż, każdy może wierzyć w co chce.
A co do Jopa: Czego nie rozumiesz w zdaniu, że jego warsztat jest "nieweryfikowalny" na poziomie jakiegokolwiek innego klubu grającego wyżej niż rezerwy Wisły? Więc zweryfikowałem jego warsztat pisząc, że jest nieweryfikowalny?

Też dobre. Twoja kreatywność robi wrażenie.
Ty możesz uznawać to za atut, albo udawać, że napisałem coś innego, przykładać do tego taką samą miarę jak do prowadzenia na przykład rezerw Villarreal, ja uznaję to za jeden z minusów. Kiedy Kiko zaproponował mu posadę stałego, a nie tymczasowego trenera Wisły? Może i tu nas oświecisz?
Teraz Hiszpania...Sedno sprawy, którego albo nie rozumiesz, albo mało sprytnie próbujesz je zdyskredytować, polega nie ma paszporcie, ale obecnej sytuacji Wisły, której kadra bazuje na Hiszpanach.
W związku z tym każdy ogarnięty i starannie wybrany, podkreślam:
"ogarnięty i starannie wybrany" trener stamtąd (a nie dowolny trener, byle posiadał hiszpański paszport jak próbujesz wmawiać, lecz ktoś z warsztatem i odpowiednim zestawem cech - odpowiada za to Kiko) będzie miał już na wstępie dużą przewagę nad jakimkolwiek polskim szkoleniowcem polegającą na możliwości łatwiejszej współpracy i skomunikowania się z zawodnikami z tamtego kraju. Oni dziś u nas po prostu są najważniejsi, bo najwięcej potrafią, a nie taki przykładowy Szot, Sobczak, Łasicki czy wiecznie kontuzjowany Żyro. A to już na tym wstępie ułatwi mu optymalne ich ustawienie, szybkie dobranie adekwatnej taktyki, doprowadzenie do ich progresu i wydobycie z nich wszystkiego, co najlepsze.
Po drugie hiszpański system i poziom szkolenia (w ogóle całej hiszpańskiej piłki), w tym także poziom trenerów pomimo jego masowości, uchodzi za lepszy od tego, co mamy w Polsce. To rodzi swoje konsekwencje.
Tak jak zawodnik, któremu tam się nie udało i który pałętał się gdzieś tam po trzecich ligach często jest lepszy od tych, którzy dostępni są w Polsce dla pierwszoligowego poziomu, tak samo trenerzy, którzy obecnie nie pracują tam w najwyższych klasach rozgrywkowych, często będą posiadali większą piłkarską wiedzę o prawidłowym szkoleniu zawodników i prowadzeniu drużyny oraz większe możliwości od takiego Niedźwiedzia czy Moskala.
Inną wagę dla warsztatu szkoleniowca ma praca w zdrowym systemie szkolenia, rozwijającym nie tylko cechy motoryczne ale i technikę - oraz pod okiem fachowców, których kompetencji nikt nie podważa w tamtejszych klubach (zwłaszcza tych największych, nawet jeśli to są tylko drugie drużyny) - a inną praca w polskiej lidze. Możesz to nazywać stosowaniem podwójnych standardów oceny, ja będę mówił o tym jako o oczywistości.
Skoro tak zażarcie bronisz Moskala i kontestujesz ideę sprowadzenia trenera z Hiszpanii, odpowiedz łaskawie na te proste pytania:
Dlaczego Moskalowi w Wiśle (o Niedźwiedziu już nawet nie wspominam) miałoby być łatwiej porozumieć się z Hiszpanami i wydobyć z nich 100%, niż trenerowi stamtąd wybranemu przez Kiko?
Co w sferze taktycznej i wolicjonalnej zapewnia Moskal i jego ewentualny sztab, czego nie mógłby zapewnić kandydat wskazany przez Kiko z Hiszpanii, bardzo możliwe, że na dużo wyższym poziomie?
Kto dla Hiszpanów będzie większym autorytetem: Moskal, Niedźwiedź czy może jednak jakiś rodak, w którego metody szkoleniowe będą ufać?
Na jakiej podstawie zakładamy, że kolejna przygoda Moskala z Wisłą nie skończyłaby się tak jak te wcześniejsze, czy jak te w Zagłębiu Sosnowiec, Katowicach, lub nawet w tym sezonie w ŁKS? Bo zdobył nowe doświadczenia, które rzekomo go ubogaciły, ale nie sprawiły, że zdołał dokończyć choć jeden długofalowy projekt budowy jakiegokolwiek silnego klubu?
Na jakiej podstawie zakładasz, że Kiko nie umie wartościować trenerów zgodnie z ich kompetencjami, jeśli tak jak słyszymy w pierwszej kolejności wolał zwrócić się ku kandydatom z Hiszpanii, a nie do Moskala? W Wiśle jest już teraz ponad rok, nie wie, że istnieje taki ktoś jak Moskal i nie ma o nim własnego zdania?
Na koniec zagadka. Kto to napisał w temacie meczu z Chrobrym?
Wszyscy grają poniżej możliwości. Najlepiej widać to na przykładzie Junci: jak grał i prezentował się wiosną, a jak gra teraz.
No bo przecież ja nie mogłem, ja nie piszę negatywnie o Hiszpanach. Więc kto, Ty czy krasnoludki?
