|
Wiedzial, ze nie jest w zaden sposob przygotowany do tego, zeby byc pierwszym trenerem. Szczegolnie druzyny, ktora musiala awansowac.
Dostal sklad marzenie, znacznie ponad lige, w ktorej gral i sie zesral na miekko w najwazniejszych momentach. on. Nie druzyna.
Rozumiem, ze mial marzenie i chcial wierzyc w siebie. Serio potrafie to zrozumiec. Ale jakby mial choc minimum honoru to by odpuscil ten sezon. A sie polasil na wyplat po kilkadziesiat kola. By zylo sie lepiej. Niewazne, ze brak awansu zaora Wisle.
Taki to "Wislak" z krwii i kosci, ktory swiadomie utopil "swoj" klub. Dwa razy.
|