Jaroo1 napisał(a):

|
będzie teraz na siłę wciskał jakąś Molinę, bo on wie lepiej i ta Molina to na pewno będzie lepsza od kazdego Polaka (Kiko = Markus na tym forum?).
|
Podoba mi się Twoje poczucie humoru Jaroo1. Naprawdę. Czuję się wyróżniony porównaniem do Kiko i faktem, że czytasz to, co piszę.
Teraz trochę bardziej poważnie. Kiko nie jest bogiem, a ten Molina to pewnie tylko kaczka dziennikarska i radosna twórczość Karcza. Ale Ramirez zrobił dobrą robotę, którą doceniam.Z pewnością o piłce ma większe pojęcie niż wiele innych osób pracujących wcześniej jak i teraz w klubie.
Kto konkretnie ma być tam dla niego tą przeciwwagą w kwestiach sportowych należących do dyrektora? Kmiecik? Sobolewski w nowej roli? Komu powierzyłbyś to zadanie? Królewski miałby weryfikować czy trener X lub Y ma warsztat odpowiadający potrzebom Wisły na podstawie Football Managera? A może jakiś dziennikarz czy bloger, promujący na przykład Niedźwiedzia? Pytam serio. Albo komuś ufamy i dajemy możliwość pracy, albo nie i dajemy mu niańkę albo zwalniamy.
Tą przeciwwagą dla osoby, która zna się na piłce ma być osoba, która się na tym nie zna, lub wcześniej pracując w Wiśle ściągała na nią jedynie kłopoty? Dlaczego w obecnej sytuacji Wisły miałaby to przynieść dobry efekt? Bo nie wszystko Kiko wyszło i niektóre transfery okazały się rozczarowaniem? W każdym klubie tak jest. Nigdzie nie ma 100% skuteczności. A niektóre z tych klubów mają kapitalny scouting.
Piszesz o rezerwach: czy nie jest tak, że radzą sobie one bardzo dobrze grając zawodnikami, których i tam ściągnął Kiko? Skąd wiesz, czy pierwsza drużyna kiedyś nie będzie miała z nich pożytku? Nie mówię, że tak będzie, ale pytam dlaczego przesądzasz, że nie będzie?
Nieraz dopominasz się o gruntowną przebudowę klubu, o zmiany w postępowaniu właściciela. Zgadzam się z tym, ale poważnie uważasz, że zmiany te obejmujące całe wiślackie środowisko powinni robić ludzie z przypadku, dawne legendy, tkwiące w tym całym układzie od lat, czy może jednak osoby z zewnątrz, na przykład właśnie z takiej Hiszpanii, które coś tam wiedzą o funkcjonowaniu klubów również w niższych ligach na zachodzie, gdzie też czasem finansowo bywa bardzo trudno?