|
Tak, zatrudnienie trenera jako dyrektora, a dyrektora jako trenera to pomysł, który pasuje do Wisły. A pasuje do Wisły, bo jest niedorzeczny - szanse na to, że ktoś, kto (prawie) nie pracował jako trener będzie dobrym trenerem są mniejsze niż małe.
Jeśli to prawda, to jest to kolejna rzecz, która źle świadczy o Królewskim.
|