Markus napisał(a):

|
Ilu tych polskich szkoleniowców będących obecnie w zasięgu Wisły odniosło w swej karierze jakikolwiek poważny sukces, niebędący tylko jednostkowym awansem do ekstraklasy? Ilu z nich posiada warsztat, który w profesjonalnym klubie na zachodzie nie budziłby jedynie uśmiechu politowania?
|
mamy egzystencjalny cel awansu do ekstraklasy w pół sezonu, przydałby się dosłownie ktoś kto jeśli już tego nie zrobił (jednostkowe osiągnięcie, nie to co wąchanie bąków po gazpacho w trzecioligowej szatni), to zna temat, przyjdzie na rozmowę z gotowymi rozwiązaniami i nie będzie potrzebował czasu na aklimatyzację
tymczasem mentalna polka na erasmusie życzy sobie koniecznie typa jeśli nie z III ligi w Hiszpanii, to takiego który na ławce siedział ostatnio w Indiach 6 lat temu, bo jest szansa że "nie budziłby uśmiechu politowania na zachodzie" (ja nawet nie wiem czy ludzie wschodu znad Gangesu się uśmiechali, z politowaniem czy bez, jeśli tak to oby to nie była kurtuazja). kogo to obchodzi?
w skali od 1 do 10, jak bardzo cię boli że Hiszpanów z ŁKS-u ogarnął nawet Kazek Moskal, który w I lidze grał skuteczną, ofensywną i ładną piłkę mając i tak większość Polaków w składzie?