|
Kilka spraw pokazujących, dlaczego szkoleniowiec z Hiszpanii byłby obecnie dobrym wyborem dla Wisły:
- Zapewnia dobrą komunikację z hiszpańską częścią naszego zespołu, stanowiącą jego największą siłę i nadzieję na awans do baraży
- Łatwiejsza komunikacja z najważniejszymi zawodnikami pozwoli na lepsze dobranie i realizację taktyki na boisku adekwatnej do możliwości naszej obecnej kadry, A także powinna zaowocować lepszym wykorzystaniem potencjału hiszpańskich graczy, czyli lepszymi wynikami i reakcjami zespołowymi, których tak bardzo w ostatnich miesiącach brakowało.
- Trenerzy z tamtego kraju potrafią znacznie lepiej rozwijać poszczególnych zawodników i dbać o ich formę niż polscy, z uwagi na funkcjonowanie w całkowicie innym systemie tego szkolenia.
- Możliwość wprowadzenia potrzebnych szkoleniowych innowacji, które w Hiszpanii są standardem, a których nie wprowadziliby polscy trenerzy.
- Duże prawdopodobieństwo, że trener z Hiszpanii dostałby zgodę na dobranie sobie całego sztabu stamtąd. Trener z naszego kraju zapewne będzie mógł sobie podobierać najwyżej takich kolejnych Łaciaków, a Kmiecik zostanie w sztabie aż do śmierci (której oczywiście mu nie życzę, niech żyje 100 lat i dużej).
- Pełna kompatybilność z realizowaną obecnie przez Wisłę strategią kadrową klubu, pozwalającą na uniknięcie dodatkowego chaosu.
|