|
W sumie szneka 100% racji. s1mone wylał swoje znane kompleksy legend, dodatkowo jeszcze próbował adwersarza pokazać jako świnię, ale merytorycznie jak zwykle - zero.
Sobolewski udawał nieomylnego, ba - kompletnie się ośmieszał opowiadając że jest jednym z największych ekspertów od SFG w kraju (kilka meczy temu: jeden gol na 100 rożnych, każda wrzutka w nasze pole karne to czeski film) albo świetnym taktykiem. Opowiadał mnóstwo rzeczy, niestety z zerowym pokryciem w rzeczywistości.
Mógł podać się do dymisji zanim doprowadził do tragedii. Wolał trwać, mimo ewidentnego braku talentu i pojęcia co robi. Wyniki, statystyki mówią wszystko.
Jedyny plus że zszedł sam z listy płac, ale bez jaj - zrobił to kiedy było już niemal pewne że i tak go zwolnią.
Już za cztery lata,
Już za cztery lata,
Może będzie Ekstraklasa!
|