Patryko napisał(a):

Co kogo obchodzą w tym momencie rezerwy, poziom, na którym kopią się po czołach jest nieistotny.
Jeśli Jop miałby pomóc zdobyć chociaż jeden punkt w I lidze kosztem braku awansu rezerw, to ten jeden punkt zdobyty przez pierwszą drużynę jest ważniejszy niż wszystko inne, co się może wydarzyć w drugiej drużynie, łącznie z awansem.
Wszystko powinno być podporządkowane awansowi do Ekstraklasy, bo bez niego zaraz rezerwy mogą po prostu przestać istnieć, bo nie będzie pieniędzy na nic.
|
odpowiadajac na twoje pytanie, rezerwy napewno obchodza ludzi w klubie. Finalnie maja grac wyzej i byc solidnym zapleczem.
Co do zasady sie zgadzam, awans jest priorytetem i wszystko powinno byc mu podporzadkowane, wlacznie z ewentualnym przesunieciem Jopa.
Pytanie natomiast jest takie, czy Jop jest gwarantem poprawy gry i czy ten gambit nie spowodowalby, ze ani nie bedzie ekstraklasy ani awansu rezerw.
W klubie pewnie wiedza, czy Jop ma to co trzeba zeby prowadzic 1 druzyne. Codziennie z nim gadaja, patrza na prace wiec na pewno maja dobre rozetnanie.