|
Szneka : spaloną to zostawił twoją pustą głowę.
Chłop próbował i zawalił. Podał się do dymisji. Oczywiście trenerem był po prostu słabym, ale szacunek się należy. Jeśli tego nie rozumiesz to jesteś pusty jak wiadro. Won to se do kolegów w szkole mów.
|