To przecież logiczne, że jeśli Jop awansuje w PP, zdobędzie ze 4 pkt w tych 2 meczach ligowych to na 99,9% zostanie do końca sezonu. Później nawet jak nie awansuje to przecież jeśli zdobędzie w I lidze baraże, x punktów, no to ludzie, takiemu trenerowi rokującemu by się szansy nie dało na kolejny sezon? Aby miał pełne przygotowania i cały sezon na pokazanie swoich umiejętności?

Wszak zagrać w barażach I ligi polskiej, wygrać z 8 meczów przez pół sezonu, to jest nie lada wyczyn.
A zostać musi, szczególnie dlatego, że fenomenalnie wpisuje się w wytyczne, prawdziwy Wiślak, legenda. Kto może być lepszy od Jopa?
Patologia Królewskiego bierze się stąd, że nic nie umie, nie rozwija się jako właściciel i cierpi na niedojebanie umysłowe. Kluczem do zatrudniania pracowników nie jest profesjonalizm, ich osiągnięcia, tylko wiślacki rodowód i nadzieja, że tutaj nastąpi eksplozja formy jako trener.
A gramy w lidze półamatorskiej, z takim składem i budżetem to jedyne co utrzyma trenera x na stołku w Wiśle powinno to być 7-8 wygranych meczów na 10, powinno to być w każdym miesiącu umacnianie się na 1 miejscu w tabeli. Jak tego nie ma, to znaczy, ze trener do wymiany.