Patryko napisał(a):

Zadaj sobie bardzo proste pytanie: kogo miał do dyspozycji Nawałka w szczycie swojej reprezentacyjnej przygody, a kim na mundialu grał Czesiu?
Nie jestem zwolennikiem Czesława i jego stylu gry, ba, moim zdaniem powinien być wykluczony ze środowiska piłkarskiego. Obiektywnie na mundial dostał popłuczyny, jakie zostały z naszej najmocniejszej reprezentacji ostatnich kilkudziesięciu lat i wyszedł nimi z grupy (wiadomo, w jakim stylu, ale wyszedł).
Co do genialnego Nawałki i Kasperczaka, którzy nie licują z PMS, polecam sobie sprawdzić na transfermarkt jakie drużyny trenowali ostatnio. Kariera Nawałki po blamażu w Lechu się w zasadzie skończyła, Kasperczak po Wiśle trenował jakieś egzotyczne drużyny z Afryki. Czemu nie znaleźli zatrudnienia na zachodzie, skoro przerastali PMS o kilka długości
|
Tylko, że ta najmocniejsza reprezentacja ostatnich lat nie wzięła się z sufitu. Została stworzona przez Nawałkę i nauczona gry w piłkę, a nie jedynie przeszkadzania. To, że miał kilku piłkarzy w dobrych klubach trzeba było umieć wykorzystać. Popatrz gdzie teraz grają nasi reprezentanci, a dostają w pałę z Mołdawią.
Co do Kasperczaka fakt, że potrafił nauczyć zespołowości piłkarzy z Afryki i miał tam bardzo dobrą markę na poziomie reprezentacji narodowych, moim zdaniem kończy dyskusje w temacie jego porównania do PMS. A fakt, że nigdy nie był trenerem naszej kadry potwierdza to o czym pisałem wcześniej. Nasze rodzime bagienko bez ambicji i wiary we własne możliwości stara się niszczyć wszystko i wszystkich, którzy wyrastają ponad ten skarlały poziom.
Cała ta dyskusja nie ma nic wspólnego z prawdopodobieństwem pojawienia się na naszej ławce Nawałki. Bo gdyby jakimś cudem do tego doszło to trafiłoby się nam jak ślepej kurze ziarno, a na to trudno liczyć.