Wyświetl pojedynczy post
Colin
Senior Member
 
 
Od: 07.2004

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#310
Stary 03.12.2023, 14:18
Piter00 napisał(a):Wyświetl post
Jak dla mnie Niedźwiedź odpada bo zna tylko j.polski. W Widzewie były zarzuty, że prowadzi odprawy tylko w j.polskim i nikt tego nie tłumaczy obcokrajowcom. Podobno w ogóle z nimi nie rozmawiał, co przy naszej kadrze, gdzie 70% pierwszej 11 to obcokrajowcy byłoby absurdem zatrudnienie go. Do tej pory przy zatrudnianiu trenerów lekceważono u nas sprawy komunikacji. mam nadzieję, że teraz będzie inaczej, bo przecież to jest podstawa w pracy z grupą. Co z tego, że dobierzesz świetnie taktykę, skoro obcokrajowcy nie wiedzą potem jak mają grać. Od razu i się przypomina taki filmik z meczu parchów, gdzie Probierz darł się do obcokrajowców z instrukcjami po Polsku a ci patrzeli na niego jak na d*bila
O komunikacji Niedźwiedzia z drużyną tu trochę macie:
https://lodzkisport.pl/czy-obcokrajo...enera-widzewa/
Otóż to! Tu jest też sedno sprawy. Uwielbiam te stwierdzenia niektórych ekspertów, że język piłki jest uniwersalny i zawodnicy się zrozumieją na boisku choć są z różnego kręgu kulturowego i nie mają języka, który byłby ich spoiwem. To nawet ważniejsze w odniesieniu do trenera. Odpowiednia komunikacja językowa, zrozumienie intencji, instrukcji trenera to jest coś co robi różnicę na boisku, pozwala korygować błędy, ustawienie drużyny, zawodników, zapobiegać błędom szczególnie w obronie. W przeciwnym wypadku to po co w ogóle postać trenera? Niech prezes ustala skład i zarządza drużyną albo kapitan. Dla mnie poza tym, że Fernando Santos miał "wyjebane" i był dosyć zblazowany w swoim nastawieniu by cokolwiek dać od siebie i zbudować z polską kadrą to nie znał żadnego języka, którym mógłby się porozumiewać bezpośrednio z piłkarzami. Dlatego to nie miało prawa zadziałać i przyniosło tragiczne efekty mimo, że przecież jako trener jest utytułowany ale w portugalskim, hiszpańskim kręgu kulturowym. Pewne klocki do siebie nie pasują szczególnie kiedy nie ma podstawowego spoiwa - języka. Wg. mnie 90 % polskich kadrowiczów zna język angielski, szczególnie obecnie młode pokolenie więc jak chcesz być trenerem, tym zarabiać i budować zespół zróżnicowany kulturowo w obecnych czasach to obowiązkiem jest znać angielski. Dla mnie to jest proste. To są już inne czasy niż 30 lat temu i tego też należałoby wymagać od trenera, szczególnie jeśli chcemy budować zespół zróżnicowany pod kątem pochodzenia. To osoba trenera powinna być katalizatorem, czynnikiem, który poza tym że będzie przekazywał zespołowi swoją filozofię grania to będzie uczył zespół wspólnego języka, kodu porozumiewania. Dla mnie warto sobie przypomnieć postać Dana Petrescu. To było tak z 15 lat temu w Wiśle. Chodziłem wtedy czasem osobiście pooglądać jego treningi z zespołem i to co mi się rzuciło to on był praktycznie zawsze centralną, integralną postacią tych treningów. Osobiście grał w gierkach, osobiście tłumaczył. W obecnych czasach, w obecnym pokoleniu to naprawdę nie jest wielka filozofia znać angielski choć w stopniu komunikacyjnym. Mamy youtubea, instagrama, itd. itp - jest się gdzie tego języka uczyć choćby po to by rozwijać swoje zainteresowania i zdobywać wiedzę o świecie.
Powód: ...
Ostatnio edytowane przez Colin : 03.12.2023 o godz. 14:33.
Colin McRae[*] Żegnaj Mistrzu. Teraz pewnie ścigasz się z Ryśkiem i Januszem pilotowany przez "Beefa" po niebiańskich OSach...

"Heroes don't die, they just move on to the next stage"
Odpowiedz cytując