FraMat napisał(a):

a gdzie ja coś takiego napisałem?
Twierdzę jedynie, że lepiej wyszkolony Carbo może polec w obliczu chamskiego futbolu prezentowanego przez przecinaków z naszej ligi.
|
W obliczu chamskiego futbolu polec może nawet Messi, Mbappe, Lewandowski czy jakikolwiek inny zawodnik, gdy taki czy inny drwal bezpardonowo ich zaatakuje. Obojętnie w jakim kraju.
Czy to oznacza, że którykolwiek z nich nie poradziłby sobie w jakiejkolwiek lidze? Zastanów się trochę, co piszesz.
Lepsze wyszkolenie techniczne nie jest obciążeniem, a atutem także u nas w Polsce.
A i w Hiszpanii są zawodnicy, którzy mając je większe niż ci w Polsce potrafią grać równie twardo. Widać to nie tylko na przykładzie takich zespołów jak Getafe. W niższych ligach tam również są piłkarze, którzy zarówno umieją panować nad piłką, jak i grać siłowo, opierając się jak to nazwałeś boiskowym chłopom z widłami.
Nie ma zależności, że dobrze dałby sobie radę z nimi tylko inny polski chłop z widłami z pierwszej ligi, albo że komuś lepsze wyszkolenie techniczne uniemożliwia twardą grę. Tutaj fajnym przykładem był również na przykład Lionch, czy Fran Velez.
Cytat:
a gdzie ja coś takiego napisałem?
Pewnie taki trener będzie się z nimi dobrze dogadywał i będzie umiał wykorzystywać ich umiejętności tak indywidualne jak i taktyczne.
Problem czy będzie rozumiał, że większość rywali będzie miała w dupie ich wyszkolenie i będzie ich gasiła jak w ostatnim meczu Baena na prawym skrzydle był co chwile gaszony przez lewego obrońcę Termaliki. Prostymi środkami, nie wymagającymi wielkiej techniki.
|
Naszych obecnych zawodników gasiły przede wszystkim treningi z beznadziejnym sztabem legend i to nie tylko Hiszpanów. Taktyka, zmiany, reagowanie na wydarzenia na boisku Sobolewskiego też każdemu przeszkadzały, a nie pomagały. Przez ostatni rok prawie nie mieliśmy dopracowanej gry zespołowej czy nawet tak banalnej sprawy jak stałe fragmenty gry.
To nie jest tak, że w tym składzie nasze mecze musiały wyglądać tak jak z Chrobrym, Zagłębiem, Podbeskidziem czy Termaliką.
Carbo, Villar, Junca, Igbekeme, Tachi, Goku, Fernandez w tym czy poprzednim sezonie nie radzili sobie w naszej pierwszej lidze? Nie jest tak, że wystarczy zagrać ostro, postawić autobus i już każdy techniczny zawodnik w polskiej pierwszej lidze musi totalnie głupieć i walić głową w mur.
Powtórzę po raz kolejny: dajmy tej drużynie wreszcie porządnego trenera i sztab, który będzie wiedział jak ich optymalnie ustawić i użyć, to wtedy pokażą prawdziwe oblicze. Na razie mieliśmy sztab, który od roku jedynie, co potrafił, to niszczyć każdego zawodnika i to nie tylko z Hiszpanii.
wiesniak842 napisał(a):

No jesli dla Ciebie przecietni zawodnicy to Carlitos, Imaz, Llonch, Maczynski, Gonzalez czy Brlek (a byli jeszcze chocby Arsenic, Stilic, mlodszy Basha) to nie moj problem Juz pomijam, ze bedac w Wisle wykrecil zawrotna srednia 1,42pkt/ na mecz. Cos jak Sobol teraz jesienia. Z tym, ze on moze i lepszy od Sobola to sie zgadzam.
|
Skład, który wówczas mieliśmy na tyle najlepszych polskich zespołów był co najwyżej przeciętny i żaden trener więcej nim nie ugrał. Nie było też wówczas w nim żadnego Mączyńskiego, coś Ci się pomyliło. On w lipcu 2017 roku podpisał kontrakt z Legią.
Prawie wszyscy zawodnicy, których wymieniłeś rozwinęli się w Wiśle prowadzonej przez Kiko i w większości zostali również dzięki jego pracy później wiodącymi postaciami ligi (poza Stilicem, który był ją już wcześniej, Bashą, który wybitny nigdy nie był czy Brelkiem, który dość szybko odszedł).