leszekpw napisał(a):

|
Nawałka będzie. Można robić screeny.
|
Chyba najzabawniejszy jest fakt, że jeśli rzeczywiście przyjdzie Nawałka to na 99% na asystenta weźmie Zająca, który odkąd skończył kariere zawodniczą zawsze i wszędzie był asystentem tam gdzie pracował Nawałka.
Poza tym, niektórzy się pewnie zbulwersują, ale dla mnie to zawsze był tylko mokry sen Cupiała, który z boiskowego idola z młodości wymarzył sobie zrobienie supertrenera swojej Wisły. Mniej więcej to samo co z Królewskim i Sobolewskim.
@FraMat
Polskie realia to jedno. Zacząłbym od hiszpańskich, a te są takie, że mamy ludzi, których hiszpański system szkolenia po 10-15 latach mielenia wypluł jako zawodników, którzy osiągnęli już swoje maksimum, a w rozwoju swoich karier w hiszpańskim systemie rozgrywek doszli do przysłowiowej ściany. Teraz z tego systemu, który negatywnie zweryfikował naszych grajków wyciągamy trenera, zapewne takiego, który również doszedł do swego rodzaju zawodowej ściany, bo na innego raczej nas nie stać i wierzymy, że całość w polskiej, zupełnie odmiennej rzeczywistośći stworzy jakieś niesamowite, zabójcze kombo. Nie wiem. Dla mnie trochę jak z tym żarciem trocin w nadziei, że zaczniemy srać deskami. Nie zmienia to faktu, że jeśli nasz DS rzeczywiście bierze odpowiedzialność za pion sportowy, to niech bierze ją do końca i wybiera trenera. Albo w te, albo we wte. No chyba, że to jednak Kiko stał za trzymaniem Sobola, co przy opowieściach Ramireza o przyczynach jego niezbyt fartownych trenerskich przygód wydaje się całkiem realne.
Poza tym, jedyną osobą, która w ogóle wzbudziłaby u mnie jeszcze jakiekolwiek pozytywne emocje jest rzeczywiście Papszun, ale to jak już wyżej pisano się nie wydarzy. Reszta jest mi zupełnie obojętna.