Cytat:
|
Do awansu bezpośredniego brakowało tylko średniej 2,24 do końca sezonu, więc decyzja tym bardziej niezrozumiała. Poddał się dokładnie na półmetku rywalizacji mając ciągle te brakujące 2 punkty więcej niż w poprzednim sezonie na tym etapie.
|
Sobola zniszczył własny sukces... Na horyzoncie widać już tę serię zwycięstw z poprzedniego sezonu i to myślenie, że aby mieć więcej pkt niż w analogicznym momencie względem poprzedniego sezonu go trapiło. Przecież żeby tak się stało to niedługo by musiał wygrywać prawie wszystko pod rząd.
Niestety tak to czasami w pracy jest, że samemu sobie człowiek za wysoko poprzeczkę postawi i to się później na nim mści.
Cytat:
|
Na nikogo innego nas nie stać.
|
To jest chyba najśmieszniejsze i najgłupsze zdanie jakie pada z ust ludzi.
Tak na szybko w 5 sekund po wpisaniu w google znalezione:
Cytat:
Średnie zarobki trenerów piłkarskich w Ekstraklasie wynoszą około 30 tysięcy złotych miesięcznie, czyli mniej więcej 360 tysięcy rocznie. Są jednak w naszej lidze szkoleniowcy, których pensje zdecydowanie przewyższają średnią.
Im bogatszy klub, tym na wyższe wynagrodzenie może sobie pozwolić. Drużyny z najwyższym budżetem w Ekstraklasie oferują kontrakty zaczynające się od 50 tysięcy złotych miesięcznie, lecz niektóre kwoty mogą sięgnąć nawet 120 tysięcy i więcej⌠(Michał Probierz, Adam Nawałka, Kosta Runjaić). Daje to roczne wynagrodzenie w widełkach od 600 tysięcy do nawet 1,5 miliona złotych.
|
Ja wiem, że my toniemy w długach ale ludzie, zatrudnienie trenera nawet za 100 koła miesięcznie (czyli jak najlepsze kluby w Polsce) to są można powiedzieć sprawy groszowe dla tak dużego klubu jak Wisła. Jeśli dobry trener "gwarantował by" wynik, to wydanie na niego ten 1 mln zł rocznie w sytuacji gdy jego praca odda o wiele więcej, to jest dill życia. Wydanie na pensję trenera 50 koła miesięcznie = 600 tys zł rocznie. Serio nas nie stać na takie wydatki? Przecież zamiast 2 pokrak na boisku czy 10 Talaropodobnych, których mamy w składzie, można by mieć trenera powiedzmy z najwyższej półki jak na polskie standardy.