As napisał(a):

Większość nazwisk które tu padają są nierealne z przyczyn obiektywnych. Ci którzy są na karuzeli ekstraklasowej nie będą schodzić do pierwszej ligi, mogliby to zrobić gdyby Wisła miała finansowe narzędzia ukojenia ich sportowych ambicji no ale w kasie pusto.
Żaden Brosz, Skorza czy Papszun nawet nie spojrzą na ofertę.
Obawiam się również - w kontrze do ogólnej opinii - że trener nie jest największym problemem. Od kilku meczów ignoruje kto siedzi na ławce a skupiam się na tym kto i jak biega po boisku. Polecam wszystkim dokładnie oglądać mecz i zwrócić uwagę na błędy indywidualne zawodników czyli błędy na które trener nie ma wpływu.
Spójrzcie ile akcji psujemy niedokładnym podaniem, złym przyjęciem czy kiepskim strzałem.
Ile akcji przeciwnik tworzy bo ktoś z naszych się obciął, źle zagrał, źle wybił.
Obawiam się, że jeśli dojdzie do zmiany trenera to degrengoladę będzie poprostu firmował swoim nazwiskiem inny trener. Błędy indywidualne i ich konsekwencje pozostaną takie same.
|
A to co jest w takim razie największym problemem? To, że jeden z drugim nie potrafi prosto kopnąć piłki? Bo to rozumiem przez indywidualne błędy, tylko skąd pomysł że za te błędy trener nie odpowiada? To za co odpowiada? Za to ze sześciu naszych niby jest dobrze ustawionych tak jak trener powiedział, ale żaden nie przeszkadza przeciwnikowi? Czy za to że żaden nie wie gdzie wyjść do zagrania ani jak podać żeby to przyniosło pozytywny efekt, a nie tylko sztukę dla sztuki. Jeżeli zawodnik musi cały czas zgadywać co zrobi kolega to często źle zgadnie i poda niecelnie. Czy to indywidualny błąd, czy konsekwencja nieudolności trenera i sztabu?
Piszesz o degrengoladzie, kto za nią odpowiada? Kto jest winny temu że od dłuższego czasu grający u nas piłkarze stają się coraz słabsi? Marsjanie? Czy sztab który przecież ma trenować czyli poprawiać, a efekt jest odwrotny.