Wyświetl pojedynczy post
OSC.N.
Socios Wisła Kraków
 
Od: 03.2004

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#2580
Stary 27.11.2023, 14:41
Pikniku,

w temacie "rosnącego lawinowo długu" mam trochę inne zdanie. Dług oczywiście wzrasta, bo wzrastać musi. Praktycznie od momentu spadku zarówno Prezes Nowak, później Prezes Królewski, a w międzyczasie chyba jeszcze Prezes Jażdżyński informowali, że do domknięcia rocznego budżetu pod spadku bez radykalnych cięć będzie nam brakowało wg różnych wyliczeń od 8 do 12 mln zł w każdym sezonie. Tak więc fakt wzrostu długu nie jest tutaj żadnym zaskoczeniem dla nikogo. Trudno, żebym obejmując stanowisko Członka RN po tym jak te informacje się mniej lub bardziej oficjalnie pojawiały palił teraz głupa, że nie wiedziałem, że tak będzie.

Tak jak niedawno informował Prezes Królewski - do zamknięcia budżetu brakuje nam obniżenia kosztów o ok 1/3. Oczywiście, że można to zrobić jednak nie jest to takie proste przy tej wielkości Klubu, który musi przecież posiadać odpowiednie zaplecze i struktury aby móc funkcjonować. Jeżeli koszt utrzymania pierwszej drużyny stanowi ok. 1/4 wszystkich kosztów, to nawet radykalne cięcia na tym polu nie dadzą spodziewanych efektów, a na pewno wpłyną na obniżenie poziomu sportowego drużyny. Więc gdzie ciąć? Zrezygnować z wynajmu stadionu? Rozwiązać umowę na wynajem Myślenic? Zawiesić ponownie działanie drużyny rezerw (przypominam, że decyzja o przywróceniu rezerw jest jedną z niewielu na polu sportowym, za które chwalony jest obecny Zarząd)? Ograniczyć działanie Akademii tylko do minimum potrzebnego do spełnienia kryteriów w zakresie licencyjnym?

Można to oczywiście robić na wielu polach, a każde takie cięcie powoduje, że gdzieś pojawią się braki, straty wizerunkowe, obniżenie poziomu sportowego teraz lub w przyszłości. Prezes Królewski postanowił pójść inną drogą i "dosypywać" tyle ile może. I tak, za to między innymi mocno Go wspieram i uważam, że należy mu się wdzięczność i szacunek. Pomimo tego, że już od jakiegoś czasu można powiedzieć, że nie ma między nami "chemii" i mamy duże rozbieżności w różnych kwestiach dotyczących obranej przez Niego drogi.

Uważam też, że w kwestii długu istotne są nie tylko suche liczby z Bilansu, ale również struktura tego zadłużenia. A w mojej ocenie pomimo, iż nie jest ona oczywiście najlepsza, to nie jest również najgorsza, bo lwia część tego zadłużenia, to dług do głównych akcjonariuszy. Tak więc Spółka ma wysoką kontrolę nad tym długiem. To jest jedynie techniczna kwestia w jaki sposób dokapitalizowywany jest Klub. Pożyczki są najwygodniejsze, najszybsze, najmniej obciążające skarbowo. Tak zresztą robi cały świat. Również arabscy szejkowie w PSG i MC. Nie widzę tutaj akurat wielkiego zagrożenia. Uważasz, że Prezes Królewski postawi swój dług w stan natychmiastowej zapadalności? Położy własną Spółkę i co z tego dostanie? Zajmie kosiarkę i trochę koszulek ze sklepowego magazynu? A teraz kolejny termin licencyjny na koniec listopada i zdradzę Ci, że dług znowu gwałtownie się zwiększy. I nie, nie uważam, że sytuacja jest zdrowa, ale nie uważam też, że rodzi to jakieś radykalne zagrożenia dla istnienia Spółki.

Jak chodzi o kwestie zmian statutowych, to przeklejam moją odpowiedź z grupy FB Socios:

"Planowane zmiany w statucie były indywidualną inicjatywą Jarka i nie były konsultowane ani z Radą Nadzorczą, ani tym bardziej z Socios. Ja osobiście również nie miałem takiej wiedzy. Oczywiście większościowy udziałowiec ma prawo takie zmiany wprowadzać bez konsultacji z kimkolwiek. Uważam jednak, że dobrym zwyczajem jest o takich sprawach rozmawiać, zwłaszcza w gronie, którego te zmiany dotyczą. Tutaj tego niestety zabrakło i temat ten był również w ten sposób wyartykułowany w późniejszej dyskusji z Prezesem.
Rozumiem jednak zamierzenie tych zmian w zakresie funkcjonowania RN. Przy obecnej strukturze akcjonariatu RN ma jednak znaczenie jedynie fasadowe i często powoduje tylko wydłużanie procesu decyzyjnego. Nie ma co ukrywać, że zarówno splendor ewentualnych sukcesów jak i odpowiedzialność za niepowodzenia niemal w całości spływa na Właściciela i Prezesa w jednym. Nie dziwi więc chęć skrócenia tego łańcuszka w celu przyspieszenia podejmowania decyzji, co przy mimo wszystko niezbyt stabilnej sytuacji Spółki może mieć w wielu momentach znaczenie.
Pewnie kłóci się to w jakiś sposób z narracją przedstawianą przez Jarka, który lubi podkreślać transparentność oraz znaczenie ogólnospołeczne Klubu, w którym ta zgromadzona wokół Klubu społeczność ma odgrywać szczególną rolę. Z drugiej strony należy też pamiętać, że pomimo pewnego rodzaju fasadowości RN większościowy akcjonariusz zagwarantował sobie w tym gremium tylko jednego Członka spośród pięciu. Nie można więc powiedzieć, że całkowicie odcina od wiedzy i wpływu na Spółkę inne osoby czy frakcje. Jasnym jest, że gdyby ta Rada Nadzorcza stawała okoniem wobec wszelkich planów i strategii głównego akcjonariusza, to pewnie ze względu na dobro związane z podejmowaniem przez Spółkę jakichkolwiek działań zostałaby zmieniona. Statut spółki jest bowiem tak skonstruowany, że większościowy akcjonariusz może nie tylko ten statut zmieniać, ale może również za pomocą WZA pozbawić członkostwa w Radzie każdego z Członków, w tym Kubę Błaszczykowskiego czy mnie jako przedstawiciela Socios. Skoro mimo wszystko utrzymuje takie niekorzystne jednak dla siebie proporcje, to nie można powiedzieć, że staje całkowicie w sprzeczności z przywołaną wcześniej transparentnością. A że skład RN utrzymany jest w taki sposób, by jednak był w miarę przychylny strategii obranej przez większościowego akcjonariusza, to nie powinno nikogo dziwić. W końcu trudno byłoby potem obarczać odpowiedzialnością osobę zarządzającą Klubem gdyby Jego decyzje były ciągle podważane przez RN. Ze swojej strony mogę dodać, że w ciągu ostatniego roku miało miejsce wiele głosowań, które nie przechodziły jednogłośnie, ale również było tylko jedno głosowanie, w którym propozycja Zarządu była zagrożona odrzuceniem i zaważył wówczas tylko jeden głos na korzyść Zarządu.
Na koniec chciałbym podkreślić, że nowe zapisy statutu, które będą głosowane na najbliższym WZA w jakikolwiek sposób nie ograniczają dostępu przedstawicielom RN do istotnych informacji na temat Spółki. Znoszą jedynie obowiązek Zarządu dla automatycznego raportowania do RN o zaistniałych konkretnych zdarzeniach. Nie oznacza to, że przedstawiciele RN zostaną pozbawieni dostępu do tych danych. Po prostu jeżeli będą nimi zainteresowani, to będą musieli o nie wystąpić do Zarządu lub odpowiednich komórek w strukturze Klubowej. W ciągu roku mojego funkcjonowania w ramach RN nigdy nie zdarzyło się, że nie uzyskałem jakiejś istotnej dla mnie informacji. Czasem trwało to w moim odczuciu za długo, ale zawsze takie informacje otrzymywałem.
Nie rozwodziłbym się też za bardzo nad kwestiami zakupu czy sprzedaży nieruchomości Spółki. Na ten moment Spółka nie posiada jakichkolwiek nieruchomości i choć mamy nadzieję, że wkrótce się to zmieni, to jednak na ten moment jest to dyskusja czysto teoretyczna.
Reasumując – mam jak i Wy pewne wątpliwości związane z proponowanymi zmianami, aczkolwiek rozumiem je z punktu widzenia Właściciela. Największy zarzut wobec Niego mam raczej za sposób komunikacji tych propozycji, a raczej jej brak, a nie za sam fakt takich decyzji."

Oskar Niezabitowski, Socio nr 23, Członek RN TS Wisła Kraków SA
BEZ PODPISU...
Odpowiedz cytując